Premier Węgier zadeklarował “pełną soldiarność” z Polską w obliczu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, ale minister spraw zagranicznych Polski uznał to za okazję do krytyki Budapesztu.
“Węgry w pełni solidaryzują się z Polską po niedawnym incydencie z udziałem drona. Naruszenie integralności terytorialnej Polski jest niedopuszczalne” – napisał w środę na X szef węgierskiego rządu, Viktor Orbán. Zarazem uznał on, że “ten incydent dowodzi, że nasza polityka nawoływania do pokoju wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej jest rozsądna i racjonalna. Życie w cieniu wojny jest obarczone ryzykiem i niebezpieczeństwami. Czas to powstrzymać! W tym celu wspieramy wysiłki prezydenta Donalda Trumpa mające na celu osiągnięcie pokoju”.
Orbánowi po kilku godzinach odpowiedział polski minister spraw zagranicznych. “Nie, Viktorze. Ten incydent dowodzi, że powinieneś przestać siedzieć okrakiem na barykadzie i potępić rosyjską agresję. Prosimy cię o odblokowanie wypłaty funduszy UE na obronę, zatwierdzenie surowszych sankcji wobec agresora i wycofanie weta w sprawie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z UE” – napisał Sikorski.
Hungary stands in full solidarity with Poland following the recent drone incident. The violation of Poland’s territorial integrity is unacceptable.
The incident proves that our policy of calling for peace in the Russia-Ukraine war is reasonable and rational. Living in the shadow…
— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban) September 10, 2025
W nocy z wtorku na środę doszło do serii naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej. Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, chodziło o co najmniej 20 obiektów, prawdopodobnie 23, które przedostały się nad terytorium Polski. Według nieoficjalnych ustaleń część z nich została zestrzelona, aby wyeliminować ryzyko, że spadając wyrządzą szkody.
Do akcji użyto myśliwców, w tym holenderskich F-35, które stacjonują w Polsce od 1 września i mają pozostać do końca bieżącego roku. Informacje te wskazują, że naruszenia miały charakter bezprecedensowy i wymagały natychmiastowej reakcji sił sojuszniczych.
Szczegóły dotyczące wydarzeń przedstawił w środę w Sejmie premier Donald Tusk. Jak poinformował, do przewidywanego rejonu działań skierowano dwa myśliwce F-35, dwa F-16, a także śmigłowce MI-24, MI-17 i Black Hawk.
x.com/kresy.pl






























