Izraelskie siły zbrojne dokonały dzisiaj ataku na członków kierownictwa Hamasu w stolicy Kataru – Dosze. Agencje AFP i Reuters podały, że w Dosze słychać było eksplozje i widać było unoszący się dym.
To pierwszy przypadek izraelskiej operacji wojskowej w tym państwie Zatoki Perskiej, które od miesięcy pełni kluczową rolę w negocjacjach dotyczących zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem.
Izraelski przedstawiciel potwierdził agencji Reuters, że celem operacji byli przywódcy Hamasu. Jak podała katarska telewizja Al Jazeera, powołując się na źródła w tej organizacji, atak wymierzony był w negocjatorów, uczestniczących w rozmowach dotyczących rozejmu w Strefie Gazy.
Al Jazeera: Członkowie Hamasu przeżyli
Według Al Jazeery, wszyscy członkowie Hamasu biorący udział w spotkaniu w Dosze, podczas którego omawiano propozycję zawieszenia broni przedstawioną przez prezydenta USA Donalda Trumpa, przeżyli izraelską próbę zamachu.
W oficjalnym komunikacie armii izraelskiej podano, że izraelskie siły powietrzne, we współpracy z wywiadem wojskowym i służbą bezpieczeństwa Shin Bet, przeprowadziły „precyzyjny atak” na najwyższe kierownictwo Hamasu. „Osoby te od lat kierowały działalnością terrorystyczną organizacji i są bezpośrednio odpowiedzialne za masakrę z 7 października oraz prowadzenie wojny przeciwko Państwu Izrael” – napisano w oświadczeniu. Armia dodała, że przed atakiem podjęto działania mające na celu „zminimalizowanie szkód dla osób postronnych, w tym użycie precyzyjnej broni i dodatkowych danych wywiadowczych”.
„Rażące pogwałcenie prawa międzynarodowego”
Według doniesień lokalnych mediów celem izraelskiego ataku były budynki mieszkalne, w których przebywali członkowie biura politycznego Hamasu.
Katar stanowczo potępił izraelskie działania. Rzecznik tamtejszego ministerstwa spraw zagranicznych, Majed Al Ansari, oświadczył, że „ten zbrodniczy atak stanowi rażące pogwałcenie prawa międzynarodowego i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Katarczyków oraz mieszkańców kraju”. Dodał, że Doha „nie będzie tolerować lekkomyślnego postępowania Izraela ani naruszania bezpieczeństwa i suwerenności państwa”, a sprawa jest przedmiotem dochodzenia na najwyższym szczeblu.
Czytaj też: Rezolucja IAGS: Izrael dopuścił się ludobójstwa w Strefie Gazy
Biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu oświadczyło, że Tel Awiw w pełni bierze odpowiedzialność za atak w Dausze. „Dzisiejsze działania przeciwko najwyższym przywódcom terrorystycznym Hamasu były całkowicie niezależną izraelską operacją. Izrael ją zainicjował, Izrael ją przeprowadził i Izrael bierze za nią pełną odpowiedzialność” – napisano w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Do wydarzeń odniósł się również lider opozycji, Jair Lapid, który pochwalił operację. „Gratuluję Siłom Powietrznym, IDF, Shin Bet i wszystkim służbom bezpieczeństwa wyjątkowej operacji wymierzonej w naszych wrogów” – stwierdził w oświadczeniu.
Biały Dom na razie nie odniósł się do ataku.
Kresy.pl / Al Jazeera / Reuters































