W czasie okupacji niemieckiej, 11 sierpnia 1942 roku, w Warszawie pojawiła się ulotka zatytułowana „Protest!”, podpisana przez Front Odrodzenia Polski i napisana przez Zofię Kossak-Szczucką – znaną pisarkę, publicystkę katolicką i działaczkę konspiracyjną.
Odezwa była reakcją na trwającą od 22 lipca niemiecką „Grossaktion” – masowe deportacje Żydów z getta warszawskiego do obozu zagłady Treblinka II. W ciągu dwóch miesięcy wywieziono tam ponad 250 tysięcy osób; większość zginęła w komorach gazowych.
„Gdziekolwiek dojadą te pociągi, będą zawierać tylko trupy”
W „Proteście” Kossak-Szczucka przedstawiła wstrząsający obraz wywózek z Umschlagplatzu: przepełnione wagony, stłoczeni ludzie duszący się w wapnie i chlorze, skazani na śmierć jeszcze przed dotarciem do miejsca przeznaczenia:
„Na rampie czekają wagony kolejowe. Kaci upychają w nich skazańców po 150 w jednym. Na podłodze leży gruba warstwa wapna i chloru polana wodą. Drzwi wagonu zostają zaplombowane. Czasem pociąg rusza zaraz po załadowaniu, czasem stoi na bocznym torze dobę, dwie… To nie ma już dla nikogo żadnego znaczenia. Z ludzi stłoczonych tak ciasno, że umarli nie mogą upaść i stoją nadal ramię w ramię z żyjącymi, z ludzi konających z wolna w oparach wapna i chloru, pozbawionych powietrza, kropli wody, pożywienia – i tak nikt nie pozostanie przy życiu. Gdziekolwiek, kiedykolwiek dojadą śmiertelne pociągi – zawierać będą tylko trupy”.
Ulotka miała szczególny wydźwięk – autorka, znana z przedwojennych antysemickich opinii, zaznaczyła, że jej poglądy na Żydów się nie zmieniły, lecz w obliczu ludobójstwa obowiązkiem chrześcijan jest sprzeciw i obrona życia niewinnych. „[…] zdajemy sobie sprawę z tego, iż nienawidzą nas oni [Żydzi] więcej niż Niemców, że czynią nas odpowiedzialnymi za swoje nieszczęście. Dlaczego, na jakiej podstawie – to pozostaje tajemnicą duszy żydowskiej, niemniej jest faktem nieustannie potwierdzanym” – stwierdzała Kossak-Szczucka, a zaraz potem dodawała: „Kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala”.
Czytaj też: Na tropach pożogi
Obojętność demoralizuje
Kossak-Szczucka podkreślała, że obojętność demoralizuje, rodzi sadyzm i poczucie bezkarności wobec zabijania. Jej „Protest!” był przede wszystkim apelem sumienia, opartym na etyce katolickiej i przekonaniu, że nie można stać się „Piłatem” w obliczu zbrodni.
Nakład ulotki wyniósł około 5 tysięcy egzemplarzy – w warunkach okupacji była to liczba znacząca. Kolportaż na ulicach Warszawy niósł ogromne ryzyko, gdyż Niemcy za taką działalność karali śmiercią. Dokument trafił także do Rządu RP na Uchodźstwie dzięki emisariuszowi Janowi Karskiemu, który przekazał go do Londynu jako głos polskiego podziemia.
Publikacja „Protestu” nie była dla Kossak-Szczuckiej końcem działania. Już 27 września 1942 roku, wraz z Wandą Krahelską-Filipowicz, współtworzyła Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, który w grudniu przekształcił się w działającą przy Delegaturze Rządu RP na Kraj Radę Pomocy Żydom „Żegota” – jedyną w okupowanej Europie instytucję rządową, powołaną specjalnie do ratowania Żydów.
„Żegota” skupiała przedstawicieli różnych środowisk politycznych, a jej prace finansował rząd emigracyjny. Organizacja zapewniała fałszywe dokumenty, kryjówki, pomoc finansową, opiekę medyczną. Wśród jej współpracowników była m.in. Irena Sendlerowa, ratująca dzieci z warszawskiego getta.
Kossak-Szczucka, wykorzystując swoje kontakty i autorytet, osobiście pomagała ukrywającym się. W swoim mieszkaniu przy ul. Noakowskiego w Warszawie przechowywała m.in. Aleksandra Artymowicza (wł. Moryc Gelber), który po wojnie złożył w Yad Vashem świadectwo o udzielonej mu pomocy.
Została „Sprawiedliwą wśród Narodów Świata”
We wrześniu 1943 roku Kossak-Szczucka została aresztowana przez gestapo, trafiła do KL Auschwitz-Birkenau, a następnie na Pawiak, skąd uwolniła ją konspiracja. Mimo osobistych tragedii – w Auschwitz zginął jej syn – po wojnie kontynuowała działalność pisarską.
Warto dodać, że Zofia Kossak-Szczucka nie szczędziła przykrych słów także swoim rodakom. W 1942 roku zauważała na przykład: „Dziś okrucieństwo niemieckie zniszczyło wszelką wrażliwość u chłopów, odebrało im zdrowy sąd […]. Niemcy rozpowszechnili przekonanie, że Żyd jest istotą przeklętą”.
Za swoją postawę i ratowanie Żydów Kossak-Szczucka została w 1982 roku pośmiertnie odznaczona tytułem „Sprawiedliwej wśród Narodów Świata”, a w 2018 roku Orderem Orła Białego. „Protest!” był świadectwem odwagi cywilnej, dowodem, że nawet w obliczu terroru można było podjąć realne działania na rzecz ratowania prześladowanych.
Kresy.pl / PAP / Przystanek Historia
Czytaj też: Literatura międzywojenna a Kresy









