Literatura międzywojenna a Kresy

Tematyka

W dwudziestoleciu międzywojennym Kresy dostarczały literaturze wiele tematów i wątków. Twórcy opiewali Podole, Wołyń, Wileńszczyznę, Mińszczyznę, Kijowszczyznę, Żmudź. Twórcami byli głównie pisarze wywodzący się z kresowego ziemiaństwa, którzy w wyniku I wojny światowej stracili swoje majątki.

Na genezę ich twórczości poetyckiej i prozatorskiej składała się chęć utrwalenia świata, który odszedł, opisania własnych wspomnień, przeżyć. Takim utworem niewątpliwie jest Pożoga Zofii Kossak-Szczuckiej opisująca zagładę kresowego świata po nadejściu rewolucji bolszewickiej.

Pierwsze lata przynoszą nam literaturę opisującą I wojnę światową, czas rewolucji bolszewickiej na Kresach, walki z Ukraińcami o Lwów oraz walki z Sowietami w 1920 r. Literatura późniejsza coraz bardziej już odchodzi od tej tematyki, opisuje ówczesną teraźniejszość jak i cofa się w przeszłość polskich dziejów. Opisuje powstania na Kresach i ich konsekwencje dla polskich obywateli: zsyłki, konfiskaty majątków, represje, działalność rusyfikacyjną zaborców.

Powstają też utwory opisujące ówczesną sytuację polityczną, gospodarczą oraz kulturalną polskich Kresów. Po rubieżach Rzeczypospolitej podróżowali Melchior Wańkowicz i Ksawery Pruszyński, spisując następnie swoje spostrzeżenia, uwagi i obserwacje.

W okresie międzywojennym powstaje tez nurt poezji kresowej, która w polskiej literaturze ma długą tradycję. Na jej rozwój w dwudziestoleciu z pewnością wywarły wpływ wydarzenia wojenne, a także pamięć miejsc, z którymi poeci byli związani. O Ukrainie pisał Jarosław Iwaszkiewicz, także twórcy grupy poetyckiej „Wołyń” opisywali swoje rodzinne – wołyńskie strony. Leonard Podhorski-Okołów opiewał Białoruś, a Kazimierz Wierzyński Galicję. Kazimiera Iłłakowiczówna wspominała Wilno. W poezji tej pobrzmiewa smutek i tęsknota za rodzinnymi stronami, można w niej odnaleźć wiele wątków autobiograficznych.###strona###

Literatura dwudziestolecia związana z Kresami była w wielu przypadkach hołdem oddanym minionemu kresowemu światu.

Grupa poetycka „Wołyń”

Grupa młodych poetów wołyńskich pod nazwą „Wołyń” powstała w latach 30-tych XX w. w środowisku szkolnym w Równem z inicjatywy Czesława Janczarskiego. W jej skład wchodzili: Czesław Janczarski Wacław Iwaniuk, Zygmunt Rumel, Stefan Szajdak. Wydawali gazetę ‚Echa Szkolne”, wydali także kilka tomików poetyckich. W rówieńskiej Szkole Podchorążych służyli w tym czasie: Józef Łobodowski, Wacław Iwaniuk, Władysław Milczarek, którzy przyłączyli się do działalności „Wołynia”. Należeli do niej także: Zuzanna Ginczanka i Jan Śpiewak.

Kim byli?

Władysław Milczarek, chłopski syn, urodził się w 1916 r. Oleksinie koło Równego na Wołyniu. Uczęszczał do szkoły w Równem, gdzie również był w szkole podchorążych. Odbywał służbę w KOP, w Sarnach na granicy sowieckiej. W latach 30-tych XX w. należał do grup: „Wołyńska wieś”, a następnie „Wołyń”. W kampanii wrześniowej walczył jako oficer w armii „Prusy”, później przebywał w oflagu. Resztę życia spędził w Łodzi oraz w Warszawie, gdzie pracował w Polskim Radiu. Mało kto wie, że był współtwórcą znanej radiowej powieści W Jezioranach. Jedną z najbardziej znanych powieści są Krasnegóry, gawęda o pięknej wołyńskiej krainie.###strona###

Czesław Janczarski urodził się w Hruszwicy na Wołyniu w 1911 r. W 1931 r. ukończył gimnazjum w Równem, następnie studiował na Uniwersytecie Jana Kazimierza na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim Po wybuchu II wojny światowej przeniósł się do Lwowa. Pracował w Stacji Ochrony Roślin. Po zakończeniu wojny wyjechał do Warszawy, gdzie pracował do śmierci. Współpracował z radiem, a przez wiele lat był redaktorem sławnego „Misia”. Zaczął działać jako organizator życia poetyckiego w gimnazjum w Równem. Do rodzinnej wołyńskiej Hruszwicy zapraszał na wakacje młodych pisarzy, poetów, swoich kolegów.

Przynależność Józefa Łobodowskiego do Wołynia była specyficzna. Związek jego z grupą „Wołyń” był luźny, ściślej związany był z lubelskim i warszawskim kręgiem Czechowicza. W jego poezji pozostał wieczny, niezmienny Wołyń młodości.Mieszkając przed wojną w Lublinie, redagował łucki tygodnik „Wołyń”.

Jan Śpiewak, starszy od większości poetów wołyńskich, urodzony w 1908 r. na zadnieprzańskiej wsi, dzieciństwo spędził w Chersoniu. Pierwszym jego językiem był rosyjski. Kiedy miał 12 lat, rodzice wrócili do Polski i zamieszkali w Równem. Miasteczko to miało duże znacznie dla poety. Tam poznał przyszły poeta Zuzannę Ginczankę. Pożyczał jej książki, zaprzyjaźnił się z nią, z Janczarskim, potem także z Łobodowskim, odbywającym służbę w podchorążówce. Swoje splątane korzenie miał tam na Wołyniu, nad Horyniem, ale i nad Dnieprem. Z okresem wołyńskim wiąże się bolesne wspomnienie zdrady wobec rodziców, których poeta opuścił na początku wojny i którzy zginęli. Burzliwy przebieg miała również jego służba we wspomnianej rówieńskiej podchorążówce, zakończona próbą samobójstwa. Poecie groziło więzienie. W jego sprawie interwe­niowała Kazimiera Iłłakowiczówna.###strona###

Wołyń dla swoich poetów pozostał rajem podczas wojny i po niej, wypadki wojenne niczego nie zmieniły. Jest pełen uroku również i dziś, chociaż tamci poeci stąd odeszli, nie ma śladów po ich domostwach, nie ma cmentarzy, na których pochowano ich bliskich. Ale pozostała ziemia, która potrafiła przechować nie tylko pamięć, ale przede wszystkim obrazy, podobne do tych z czasów młodości wołyńskich poetów.

Bruno Schulz

Jednym z bardziej znanych dzisiaj twórców epoki międzywojennej jest pochodzący z kresowego Drohobycza Bruno Schulz, który w swoich Sklepach cynamonowych i Sanatorium pod klepsydrą odmalował nieistniejący świat małomiasteczkowego, kresowego miasteczka z liczną jeszcze wówczas społecznością żydowską. Skromny nauczyciel tamtejszej szkoły pisał i malował, ubarwiał swoje życie i upiększał wspaniałymi opowieściami zajęcia, jakie prowadził z uczniami.

Wileńskie „Żagary”

W Wilnie od kwietnia 1931 r. do marca 1934 r. wychodziło pismo założone przez grupę poetycką „Żagary”, skupioną wokół Koła Polonistów Uniwersytetu Stefana Batorego. Najpierw pismo było dodatkiem do „Słowa”, a następnie do „Kuriera Wileńskiego” pod nazwą „Piony”. Od 1933 r. czasopismo wychodziło samodzielnie. Do komitetu redakcyjnego należeli: Teodor Bubnicki, Antoni Gołubiew, Jerzy Zagórski. Do „Żagarów” należeli też: Aleksander Rymkiewicz, Jerzy Putrament, Anatol Mikułko.

Katarzyna Węglicka

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz