Prokuratura Regionalna w Warszawie rozpoczęła czynności sprawdzające po ujawnieniu doniesień o możliwych nieprawidłowościach w wydatkowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy. Sprawa dotyczy m.in. dofinansowania dla klubu dla swingersów w Lublińcu, zakupu jachtów, saun, solariów i wirtualnej strzelnicy przez beneficjentów programu.

Na stronie rządowej opublikowano listę projektów, które uzyskały wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy. Wśród przykładów wymienia się rozbudowę pizzerii o solarium, zakup przenośnych ekspresów do kawy, kosztownego sprzętu AGD, budowę saun, domku na wodzie przeznaczonego do spotkań biznesowych, wymianę mebli czy dofinansowanie dla klubu swingersów. Ujawniono także przypadki zakupu wirtualnej strzelnicy. Sprawa dotyczy środków z KPO, przeznaczonych dla sektora HoReCa – obejmującego hotele, gastronomię i catering.

8 sierpnia 2025 r. Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała, że sprawdzi powyższe dotacje pod względem nieprawidłowości. „Z racji tego, że to postępowanie sprawdzające, dopiero w najbliższych dniach będziemy mogli przedstawić szczegóły. Takie postępowanie powinno zakończyć się w ciągu 30 dni. Najnowsze ustalenia będziemy na bieżąco przekazywać” – poinformował Mateusz Martyniuk z Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Po ujawnieniu informacji o sposobie wydatkowania środków szybko zareagowało Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Wiceminister Jan Szyszko podczas piątkowej konferencji prasowej stwierdził, że w opisanej sytuacji wybrane do finansowania projekty nie spełniają celów programu. Określił niektóre inwestycje jako „projekty dość cwaniackie”.

Premier Donald Tusk zapowiedział brak akceptacji dla marnotrawienia środków z KPO. „Nie zaakceptuję żadnego marnotrawstwa pieniędzy z KPO” – zadeklarował. Szef rządu poinformował, że trwa kontrola Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która odpowiada za mikroprogramy wspierające sektor hotelarski i gastronomiczno-cateringowy. Dodał, że dotychczasowe wyjaśnienia nie są dla niego satysfakcjonujące i że w przypadku stwierdzenia nieuzasadnionych wydatków, będzie oczekiwał szybkich decyzji, włącznie z odebraniem przyznanych środków.

Według Janusza Szyszko, kierownictwo Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej zostało poinformowane o możliwych nieprawidłowościach „kilka tygodni temu”. Trwają kontrole przeprowadzane przez PARP, a ich wyniki mają być znane w III kwartale 2025 r. W związku ze sprawą w lipcu br. stanowisko prezesa PARP straciła Katarzyna Duber-Stachurska.

Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności dla Polski obejmuje 56 inwestycji oraz 55 reform. Łączna wartość wsparcia to 59,8 mld euro (268 mld zł), z czego 25,27 mld euro (113,28 mld zł) stanowią dotacje, a 34,54 mld euro (154,81 mld zł) – pożyczki preferencyjne. Zgodnie z założeniami UE znacząca część budżetu KPO zostanie przeznaczona na cele klimatyczne (46,6 proc.), transformację cyfrową (21,3 proc.) oraz reformy socjalne (22,3 proc.).

Obsługa pożyczek udzielanych w ramach KPO wiąże się jednak z kosztami. Poseł Grzegorz Płaczek, powołując się na odpowiedź Ministerstwa Finansów, poinformował, że w 2025 r. wydatki związane z obsługą pożyczek z KPO mają wynieść ponad 2,5 mld zł. Według odpowiedzi resortu finansów, tylko koszty administracyjne związane z pożyczkami w 2023 r. wyniosły 1,9 mln zł, a łączne wydatki na obsługę pożyczek zaplanowane w budżecie na 2025 r. mają wynieść 2.554.900.000 zł.

W opinii posła Płaczka uzależnienie finansowania inwestycji od środków z KPO oznacza zwiększoną zależność Polski od instytucji unijnych. Wskazał również, że decyzje dotyczące środków z KPO podejmowane są przez urzędników europejskich, którzy nie pochodzą z wyborów demokratycznych.

Polska niemal w 100 proc. uzależniła się od Brukseli poprzez pieniądze z KPO – alarmuje poseł Grzegorz Płaczek. Jak podkreśla, powołując się na odpowiedź resortu finansów, w 2025 obsługa pożyczek będzie kosztowała Polskę ponad 2,5 miliarda złotych.

W lutym Komisja Europejska wezwała kraje członkowskie UE do wznowienia prac nad nowymi dochodami własnymi Unii w celu spłaty funduszu odbudowy. Nowe zasoby mają pochodzić m.in. z wpływów z systemu handlu emisjami ETS, z tzw. podatku węglowego na granicach (zwanego też mechanizmem dostosowania granicznego dotyczącego emisji CO2, CBAM), z zasobów własnych powiązanych z zyskami przedsiębiorstw w sektorze korporacyjnym, a także z opodatkowania światowych koncernów.

Kresy.pl/polsatnews.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności