Ukraińskie drony uderzyły w należące do Rostiechu zakłady Radiosawod, zlokalizowane w Penzie, wiele kilometrów od granicy Ukrainy z Rosją. W wyniku eksplozji doszło do pożaru, uszkodzeń budynków i magazynów, jednak rosyjskie władze nie informują o ofiarach.
W czwartek rano dalekosiężne drony Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziły atak na zakłady Radiosawod w Penzie, mieście obwodowym w centralnej Rosji, należące do rosyjskiej korporacji Rostiech. O sprawie poinformowały media ukraińskie, powołując się na źródła w ukraińskich służbach.
Jak zaznaczono, zakład produkuje m.in. automatyczne systemy dowodzenia dla wojsk obrony przeciwlotniczej i artylerii, mobilne stanowiska dowodzenia na bazie pojazdów opancerzonych oraz nowoczesne systemy łączności. Ze względu na udział w rosyjskim przemyśle obronnym objęty jest międzynarodowymi sankcjami.
Według źródeł ukraińskich, w wyniku nalotu zarejestrowano co najmniej 11 eksplozji, po których wybuchł pożar. Wstępnie potwierdzono uszkodzenie nowego kompleksu produkcyjnego oraz magazynów z komponentami.
„SBU systemowo zmniejsza zdolność Rosji do produkcji sprzętu dla armii. Letnia kampania przeciwko zaawansowanym technologicznym zakładom rosyjskiego przemysłu obronnego trwa” – podkreśliło źródło cytowane przez media.
Dodajmy, że Penza leży nad rzeką Sura, będącą dopływem Wołgi, w europejskiej części Federacji Rosyjskiej, na północ od Saratowa. Odległość od granic Ukrainy to ponad 700 kilometrów.
Gubernator obwodu penzeńskiego Oleg Mielniczenko potwierdził w komunikacie, że „dziewięć dronów eksplodowało na terenie zakładu w dzielnicy Zawodskij miasta Penza”. Jak poinformował, uszkodzona została elewacja jednego z budynków oraz doszło do pożaru magazynu o powierzchni 100 m². W akcji gaśniczej uczestniczyło 13 jednostek sprzętu ratowniczego i 48 strażaków. Otwarty ogień ugaszono do godziny 10:40.
„Żadnych ofiar i poszkodowanych nie odnotowano. Wszystkie służby zadziałały sprawnie” – oświadczył gubernator. Dodał, że po raz pierwszy w Penzie ogłoszono stan „zagrożenia powietrznego”. Czasowo wstrzymano ruch komunikacji publicznej, który następnie przywrócono. Wprowadzono też ograniczenia w dostępie do mobilnego internetu.
Mielniczenko zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju, przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i powstrzymanie się od publikowania w sieci zdjęć, filmów czy niesprawdzonych informacji.
Kresy.pl / Unian / penza-press.ru































