W pierwszym półroczu 2025 r. Polska została największym odbiorcą tajwańskich dronów. Według oficjalnych danych, na polski rynek trafiło ponad połowę całkowitego eksportu tych systemów z Tajwanu. To efekt rosnącego zapotrzebowania na alternatywy dla chińskich producentów w sektorze bezzałogowych statków powietrznych.

W pierwszym półroczu 2025 r. Polska stała się największym na świecie importerem dronów produkowanych na Tajwanie. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Tajwańską Radę Rozwoju Handlu Zagranicznego (TAITRA), wartość tajwańskiego eksportu tych systemów wyniosła 11,89 mln dolarów, z czego ponad 54 proc. – dokładnie 6,48 mln dolarów – przypadło na Polskę.

Zestawienie opublikowała Centralna Agencja Informacyjna Tajwanu (CNA), wskazując, że eksport dronów w pierwszym półroczu wzrósł aż o 749 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2024 r. Na drugim miejscu wśród importerów znalazły się Stany Zjednoczone z zakupami o wartości 1,55 mln dolarów. Kolejne pozycje zajęły Niemcy, Czechy i Hongkong, których import przekroczył 1 mln dolarów.

Eksperci wskazują, że dynamiczny wzrost popytu ze strony państw amerykańskich i europejskich wynika z potrzeby dywersyfikacji źródeł dostaw. Kluczową rolę odgrywa tutaj dążenie do ograniczenia uzależnienia od producentów z Chińskiej Republiki Ludowej. Alternatywne kierunki dostaw, takie jak Tajwan, zyskują na znaczeniu w kontekście rosnących wymagań operacyjnych oraz napięć geopolitycznych.

Rośnie również zainteresowanie lokalną produkcją i integracją systemów dronowych w krajach NATO, co znajduje odzwierciedlenie w polskich działaniach na rzecz rozwoju krajowych kompetencji w zakresie produkcji i eksploatacji bezzałogowych statków powietrznych. Zakupy z Tajwanu wpisują się w szerszy trend zabezpieczenia dostaw i rozbudowy zdolności sił zbrojnych w oparciu o sprawdzonych partnerów technologicznych.

Czytaj także: USA zwiększają sprzedaż broni Tajwanowi, by odstraszyć Chiny

kresy.pl/www.wnp.pl

Tagi: , , ,
forma płatności