Komisja Europejska wyraziła poważne obawy dotyczące nowego prawa na Ukrainie, które podporządkowuje Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO) Prokuratorowi Generalnemu. Władze UE oczekują pilnych wyjaśnień od strony ukraińskiej.

Komisja Europejska przekazała swoje głębokie zaniepokojenie w związku z uchwaleniem przez Ukrainę ustawy, która podporządkowuje Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) oraz Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO) nadzorowi Prokuratora Generalnego. Jak poinformował rzecznik Komisji Guillaume Mercier, Bruksela zwróciła się do Kijowa z żądaniem wyjaśnień na najwyższym szczeblu.

Według rzecznika, projekt ustawy budzi poważne zastrzeżenia, ponieważ znacznie osłabia kompetencje niezależnych organów antykorupcyjnych Ukrainy.

„Obie instytucje, NABU i SAPO, są powszechnie uznawane za fundamenty praworządności na Ukrainie. Odgrywają kluczową rolę w agendzie reform tego kraju i muszą pozostać niezależne, aby skutecznie zwalczać korupcję i utrzymać zaufanie społeczne” – zaznaczył Mercier.

W reakcji na przyjęcie kontrowersyjnej ustawy, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nawiązała bezpośredni kontakt z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, wyrażając swoje głębokie zaniepokojenie i domagając się oficjalnego stanowiska ze strony władz ukraińskich.

„Poszanowanie praworządności i walka z korupcją to podstawowe zasady Unii Europejskiej. Ukraina, jako kraj kandydujący, ma obowiązek w pełni dostosować się do tych standardów. W tej kwestii nie ma miejsca na kompromisy” – podkreślił Mercier.

22 lipca ukraiński parlament zatwierdził poprawki, które ograniczają niezależność dwóch kluczowych ukraińskich instytucji antykorupcyjnych. Przegłosowany we wtorek przez Radę Najwyższą projekt ustawy daje prokuratorowi generalnemu nowe uprawnienia w zakresie śledztw prowadzonych przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz spraw prowadzonych przez Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO). Obie instytucje zostały powołane dekadę temu i były gestem w stronę Unii Europejskiej w celu zapewnienia jej instytucji i państw członkowskich o tym, że pomajdanowe władze Ukrainy są realnie zaangażowane w zwalczania korupcji.

Projekt ustawy został przyjęty z poparciem 263 członków Rady Najwyższej, 13 było przeciw, kolejnych 13 wstrzymało się od głosu. Projekt trafi teraz do podpisu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Przyjęcie przez parlament Ukrainy ustawy ograniczającej niezależność kluczowych instytucji antykorupcyjnych wywołało falę protestów w wielu miastach i zaniepokojenie partnerów międzynarodowych. Społeczeństwo oraz przedstawiciele NABU i SAPO apelują do prezydenta Zełenskiego o zawetowanie nowych przepisów.

Premier Ukrainy Julia Swyrydenko uważa, że problem korupcji w kraju jest wyolbrzymiony. Jak stwierdziła w wywiadzie dla „Bloomberga”, skala zjawiska nie odpowiada realnym doświadczeniom obywateli.

Kresy.pl/Europejska Prawda

Tagi: , ,
forma płatności