Co najmniej 15 osób, w tym czworo dzieci, zmarło z powodu głodu i niedożywienia w Strefie Gazy, twiedzą miejscowe, palestyńskie struktury służby zdrowia.
Informację tę przytoczyła we wtorek Al Jazeera. W ciągu ostatniej doby na skutek działań sił zbrojnych Izraela zginęło 51 osób, z tego 14 były to osoby zmierzające do punktów dystrybucji żywności. To zbrodnie powtarzające się odkąd pomocy zaczęła udzielać Gaza Humanitarian Foundation zorganizowana przez Amerykanów w porozumieniu z Izraelem.
Odkąd otworzyła swoje ośrodki 27 maja, powtarzają się przypadki ostrzeliwania przez siły izraelskie cywilów zmierzających do jej punktów dystrybucyjnych. Izraelczycy tłumaczą to obieraniem przez palestyńskich cywilów nieprawidłowych tras, poza tymi wyznaczonymi przez ich dowództwo.
Poza GHR żadna organizacja nie jest w stanie dostarczać mieszkańcom Strefy Gazy pomocy humanitarnej. Izrael jeszcze w zeszłym roku zakazał działalności Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA). Zdecydowana większość Palestyńczyków w Strefie Gazy jest obecnie wewnętrznymi uchodźcami.
Al Jazeera podaje, że kolejne ofiary padły w sytuacji, gdy izraelskie czołgi pojawiły się południowej i wschodniej części Dajr al-Balah, gdzie nie operowały jeszcze od początku wojny w Strefie Gazy.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło 59 tys. Palestyńczyków. 142 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych. Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
aljazeera.com/kresy.pl






























