Niemiecki Die Welt ocenia, że rządowi Donalda Tuska nie udało się odwrócić skutków “negatywnych zmian” przeforsowanych przez PiS w sądownictwie.
W weekendowym wydaniu Die Welt ukazał się artykuł warszawskiego korespondenta gazety Philippa Fritza. Autor ubolewa nad “chaosem” i “anarchią” w polskim wymiarze sprawiedliwości.
Niemiecki publicysta pisze następnie o “poważnych wątpliwościach”, jakie – jego zdaniem – panują w społeczeństwie w kwestii wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski.
Niemiecki dziennikarz twierdzi, że reformy sądownictwa, które PiS rozpoczął w 2015 roku pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, wciąż mają negatywny wpływ na sytuację w Polsce. Jak zaznaczył, “rząd Donalda Tuska, który przejął władzę w 2023 r., nie był w stanie odkręcić tych zmian”.
Następnie pisze, że choć przed wyborami składano obietnice przywrócenia niezależności wymiaru sprawiedliwości, zmiany te nie zostały wdrożone. Przeszkodą w reformach są działania prezydenta Andrzeja Dudy, który skutecznie blokuje wszelkie inicjatywy ustawodawcze, stosując prawo weta. Dziennikarz wskazuje, że nie ma podstaw, by sądzić, iż jego następca, Karol Nawrocki, zmieni to podejście. Jak tłumaczy Fritz, można się raczej spodziewać kontynuacji tej samej polityki.
W swoim artykule ocenia też, że reorganizacja sądów była “kluczowym celem” PiS aż do momentu przegranych wyborów w 2023 roku. Sędziowie, którzy nie byli przychylni partii, trafiali przed Izbę Dyscyplinarną, zmieniono też sposób powoływania sędziów oraz utworzono nowe izby sądowe. Jedną z nich jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która niedawno zatwierdziła ważność wyborów. Fritz przypomina, że w 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, iż ta izba “nie jest niezależnym sądem”.
W jego ocenie PiS zbudował system, w którym “orzeczenia sądów mogą być, w zależności od widzimisię różnych sił politycznych, uznawane lub nie”. Jak stwierdza dziennikarz WamS, “półtora roku po dojściu Tuska do władzy, w sądach panują chaos i anarchia”.
Fritz przywołał również wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2021 roku, w którym orzeczono, że przepisy unijne są sprzeczne z polską konstytucją. Dziennikarz określił to orzeczenie jako “apogeum konfliktu” między Polską a unijnymi instytucjami – Komisją Europejską oraz TSUE. Jak pisze, dla wielu ekspertów decyzja ta oznaczała “prawny Polexit”. Fritz dodaje, że wyrok ten nigdy nie został uchylony.
Należy w tym kontekście przypomnieć, że zmiany w sądownictwie były powodem niewypłacania Polsce pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy za rządów PiS.
Zobacz: KE zgadza się na wydłużenie Polsce rozliczania KPO do końca 2026 r.
welt.de / Kresy.pl































