Jedna ze szkół w niewielkim mieście Rugby w środkowej Anglii zorgnizowała dzień celebracji różnych kultur. Jak się okazało celebracja nie objęła brytyjskich barw narodowych.

W szkole Bilton ogłoszono na 11 licpa “Dzień Celebracji Kultury”. W zamyśle miał on dać uczniom zamanifestowania swoich korzeni – do szkoły uczęszczają dzieci różnego pochodzenia. Okazało się jednak, że nie każda kultura mogła być tego dnia manifestowana. 12-letnia Courtney Wright została zatrzymana na wejściu do szkoły i odizolowana, do czasu przyjazdu ojca. Przyszła do placówki, w której się uczy, ubrana w cekinową sukienkę w barwach brytyjskiej flagi państwowej i kapelszu prezentujacy tę flagę, jak zrelacjonował “Express”.

Uczennica została odesłana z ojcem do domu, choć “Dzień Celebracji Kultury” miał „promować integrację, zrozumienie i docenianie różnych środowisk, tradycji i dziedzictwa”, jak twierdziła szkoła. Wywołało to oburzenie ojca dziewczynki, Stuarta Fielda, który nagłośnił sprawę na portalach społecznościowych i zaprotestował wobec dyrekcji.

Field twierdził, że jego córka nie była jedyną, którą odesłano tego dnia do domu, a brytyjska symbolika państwowa nie była jedyną, która nie podobała się kierownictwu placówki. Według jego relacji do Bilton nie wpuszczono również uczniów z symboliką autochtonicznych narodowości zamieszkujących Zjednoczone Królestwo – flagą Anglii i Walii.

Sprawa uzyskała rozgłos w miasteczku. Sprawę skomentowało Downing Street. Rzecznik Keira Starmera przekazał, iż “premier zawsze jasno dawał do zrozumienia, że bycie Brytyjczykiem to coś, co należy celebrować”.

Po kilku dniach dyrekcja szkoły dokonała “zwrotu” w tej sprawie i zadeklarowała, że „głęboko żałuje kłopotów, jakie to spowodowało, i składa nasze szczere i bezwarunkowe przeprosiny”.

Czytaj także: Brytyjczyk skazany za modlitwę pod ośrodkiem aborcyjnym

express.co.uk/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności