Do sprzeciwu Słowacji wobec 18. pakietu sankcji przeciw Rosji dołączyła Malta – poinformował portal European Pravda, powołując się na unijnych dyplomatów. Słowacja zapowiada blokadę nowych obostrzeń do czasu uzyskania od Komisji Europejskiej gwarancji rekompensat za całkowite odejście Unii od rosyjskiego gazu do 2028 r., natomiast Malta sprzeciwiła się obniżeniu limitu cen na rosyjską ropę.
Podczas niedzielnego posiedzenia Komitetu Stałych Przedstawicieli Unii Europejskiej rozmowy na temat 18. pakietu sankcji trwały kilka godzin. Główne zastrzeżenia zgłosiły Słowacja oraz Malta. Słowacja zadeklarowała, że nie poprze pakietu do czasu uzyskania gwarancji od Komisji Europejskiej, iż nie poniesie strat w związku z całkowitym wycofaniem się Unii z importu rosyjskiego gazu do 2028 r. Malta natomiast sprzeciwiła się propozycji obniżenia limitu cen na rosyjską ropę.
Wśród państw, które nie poparły pomysłu obniżenia pułapu cenowego na rosyjski surowiec, znalazły się również Grecja i Cypr. Wszystkie te kraje posiadają duże floty tankowców oraz znaczący sektor transportu ropy. Podczas spotkania Malta jako jedyny kraj zdecydowanie zażądała odrzucenia tej propozycji.
Komisja Europejska zaproponowała mechanizm dynamicznego limitu cenowego na rosyjską ropę, zakładający ustalanie limitu na poziomie 15 proc. poniżej średniej ceny rynkowej z ostatnich trzech miesięcy i jego aktualizację co sześć miesięcy.
Agencja Reuters informowała, że ambasadorowie państw UE byli bliscy osiągnięcia porozumienia w sprawie nowego pakietu sankcji, który ma objąć firmy powiązane z gazociągiem Nord Stream, kolejne rosyjskie banki, statki należące do tzw. rosyjskiej floty cieni oraz wprowadzić zakaz eksportu produktów kluczowych dla rozwoju rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Pakiet ma również zawierać nowy pułap cenowy na rosyjską ropę.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas poinformowała we wtorek, że mimo spełnienia przez Komisję Europejską postulatów Słowacji dotyczących dostaw rosyjskiego gazu, porozumienia nie udało się osiągnąć. Wyraziła nadzieję na rozwiązanie sprawy podczas kolejnych rozmów technicznych i podkreśliła, że sankcje są niezbędne do ograniczenia rosyjskich możliwości prowadzenia działań wojennych.
Słowacja, mimo braku sprzeciwu wobec samych sankcji, nie zgadza się na plan Komisji Europejskiej dotyczący rezygnacji z rosyjskiego gazu po 1 stycznia 2028 r. Premier Robert Fico zapowiedział, że Bratysława poprze nowe restrykcje dopiero po uzyskaniu konkretnych zapewnień dotyczących bezpieczeństwa energetycznego kraju. Komisja Europejska w odpowiedzi na obawy Słowacji przedstawiła doprecyzowanie tzw. hamulca bezpieczeństwa – mechanizmu pozwalającego na czasowe zawieszenie niektórych reguł w sytuacjach nadzwyczajnych, jak gwałtowny wzrost cen. Zaproponowano także wsparcie Słowacji w przypadku potencjalnych sporów sądowych oraz przygotowanie, we współpracy z Bratysławą, propozycji wykorzystania funduszy unijnych w celu zrekompensowania ewentualnych negatywnych skutków unijnego planu.
Premier Fico ostrzegł, że rosyjski Gazprom może pozwać Słowację w związku z obowiązującym do 2034 r. kontraktem na dostawy gazu. Potencjalne koszty takich roszczeń szacowane są na 16–20 mld euro. Szef słowackiego rządu nazwał propozycję odejścia od rosyjskiego gazu „idiotyczną” i podkreślił, że koalicja rządowa nie zgodzi się na takie rozwiązanie. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby wyłączenie Słowacji z tego zobowiązania do czasu zakończenia kontraktu z Gazpromem, na co Komisja obecnie się nie zgadza.
Słowacja sprzeciwiła się nowemu pakietowi sankcji już 9 lipca podczas posiedzenia Komitetu Stałych Przedstawicieli. Według relacji, stanowisko Bratysławy nie uległo zmianie pomimo wcześniejszych rozmów z Komisją Europejską.
Przyjęcie pakietu sankcji wymaga jednomyślności wszystkich państw członkowskich. W przypadku sprzeciwu choćby jednego kraju, środki nie mogą zostać wdrożone. Pod koniec czerwca zarówno Słowacja, jak i Węgry zgłosiły zastrzeżenia do projektu nowych sankcji, co opóźniło proces ich zatwierdzania.
Wśród propozycji 18. pakietu znalazły się m.in. restrykcje wobec firm związanych z gazociągiem Nord Stream, kolejne rosyjskie banki, jednostki należące do tzw. floty cieni oraz zakaz eksportu towarów istotnych dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Przewidziano także zaostrzenie limitu cenowego na rosyjską ropę.
Malta jest krytykowana za ułatwianie omijania unijnych sankcji przez Rosjan. Nadal sprzedaje paszporty osobom powiązanym z otoczeniem Władimira Putina, co umożliwia im swobodne podróżowanie po UE. Koszt takiego paszportu to około 1,4 mln euro plus opłaty. Obywatelstwo Malty uzyskał m.in. Aleksandr Garankin, pierwszy wiceprezes Gazprombanku. Zagraniczne aktywa tego banku są wykorzystywane jako „wspólny fundusz” przez osoby powiązane z rosyjskimi władzami.
Nowy pakiet sankcji został zapowiedziany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyenpodczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Tiranie 16 maja. Ma skupiać się na Nord Stream 1 i 2 oraz rosyjskim sektorze finansowym. Mimo że ta infrastruktura gazowa obecnie nie działa, KE podkreśla, że sankcje mają zniechęcić inwestorów do przyszłych działań.
Komisja Europejska zapowiedziała także obniżenie pułapu cenowego na rosyjską ropę naftową, który dotąd wynosił 60 dolarów za baryłkę. Celem tego posunięcia ma być dalsze ograniczenie dochodów rosyjskiego budżetu.
Zapowiedź 18. pakietu sankcji to realizacja deklaracji europejskich przywódców, złożonych 10 maja br. w Kijowie. Wówczas liderzy UE, w tym premier Donald Tusk, ostrzegali Moskwę przed kolejnymi restrykcjami w przypadku braku zgody na zawieszenie broni na Ukrainie.
Ostatni pakiet zatwierdzono 20 maja. Nowe środki obejmują m.in. zamrożenie aktywów floty cieni, ograniczenia wobec koncernów paliwowych i firm z państw trzecich wspierających rosyjski przemysł zbrojeniowy.
Komisja Europejska zaproponowała także, aby od 1 stycznia 2026 r. import rosyjskiego gazu, zarówno rurociągami, jak i w formie skroplonej (LNG), został zakazany. Wyjątek miałyby stanowić istniejące umowy długoterminowe, które będą stopniowo wygaszane.
Kresy.pl/europejska pravda































