W pobliżu pomnika upamiętniającego ofiary żydowskie w Jedwabnem, na prywatnym terenie ustawiono siedem głazów z tablicami, które kwestionują udział Polaków w zbrodni z 1941 r. i przypisują odpowiedzialność za mord niemieckiemu oddziałowi pacyfikacyjnemu pod dowództwem Hermanna Schapera.

Tuż przed 84. rocznicą zbrodni w Jedwabnem, w sąsiedztwie pomnika upamiętniającego ofiary tej tragedii pojawiło się siedem głazów z tablicami. Ich treść kwestionuje udział Polaków w mordzie dokonanym 10 lipca 1941 r. na żydowskich mieszkańcach miejscowości i wskazuje jako sprawców niemiecki oddział pacyfikacyjny pod dowództwem Hermanna Schapera. Tablice zostały umieszczone na prywatnym terenie, około 30–50 metrów od oficjalnego pomnika.

– „Wojna zmieniła wszystko. po zajęciu wschodniej polski przez sowietów, żydzi przejęli funkcje administracyjne i jako znający miejscowe realia denuncjowali polskich patriotów, wywożonych następnie i mordowanych przez sowietów. dopiero napaść Niemców na związek radziecki zahamowała te represje. 22 czerwca 1941 Niemcy uderzyli na sowietów – swoich sojuszników – i wtedy spadły maski. Zabijali żydów tak, jak wcześniej zabijali Polaków – milionami. Niemcy opracowali plan, którego celem było „oczyszczenie” zaplecza frontu z sowieckich urzędników – w większości żydów. dowody i relacje świadków zadają kłam twierdzeniom o polskim sprawstwie mordu na żydach w Jedwabnem 10 lipca 1941 roku. w rzeczywistości, zbrodni tej dokonał niemiecki oddział pacyfikacyjny pod dowództwem Hermanna Schapera” – głosi napis na jednej z tablic.

Kolejne tablice zawierają stwierdzenia, że na okupowanych przez Niemców terenach polskich Żydzi „cieszyli się z uzyskanej – jak uwierzyli – autonomii. I żyli z Niemcami w symbiozie”, a także, że w okresie międzywojennym „wielu Żydów jawnie sympatyzowało z komunizmem utożsamianym z wrogimi Polsce Sowietami”, co miało negatywnie wpływać na relacje polsko-żydowskie.

Tablice są częścią projektu promowanego przez Wojciecha Sumlińskiego, współautora trylogii „Powrót do Jedwabnego”. Sumliński, który wcześniej zapowiadał budowę pomnika oraz „alei pamięci” zakończonej siedmioma głazami, postuluje przeprowadzenie ekshumacji w Jedwabnem i wskazuje, że prawda o tej zbrodni została „zakopana”. Wcześniej publikował także książki, takie jak „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” czy „Niebezpieczne związki Rafała Trzaskowskiego”.

Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej, 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem zamordowano co najmniej 340 Żydów. Większość ofiar została spalona żywcem w stodole. Pomnik upamiętniający ofiary nie zawiera informacji o sprawcach zbrodni.

Zobacz: Niemcy publikują dokument o Jedwabnem. Mówią o “ciemnej karcie” w historii Polski

Kresy.pl/X

Tagi: , , , ,
forma płatności