Premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew spotkali się w czwartek w Abi Zabi, aby wznowić rozmowy na temat formalnego zakończenia konfliktu trwającego przez cały okres niepodległości państw Kaukazu.
Alijew i Paszynian rozmawiali zarówno w cztery oczy, jak i w obecności delegacji urzędników z Armenii i Azerbejdżanu. Łącznie rozmowy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich trwały około pięć godzin. Jednak jak podał portal Azatutyum nie poinformowano po nich o żadnych konkretnych krokach na rzecz podpisania umowy pokojowej między skonfliktowanymi od dekad państwami Kaukazu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Armenii poinformowało, że przywódcy uzgodnili w czwartek „kontynuowanie dwustronnych negocjacji i działań na rzecz budowy zaufania między dwoma krajami”. Poinformowano również, że zlecono odpowiednim instytucjom działania w zakresie dalszej delimitacji granicy armeńsko-azerbejdżańskiej.
Azerbejdżańska agencja informacyjna APA poinformowała z kolei, że obaj przywódcy przeprowadzili „poważne i merytoryczne rozmowy” na temat dwustronnego traktatu pokojowego, wytyczenia granicy oraz żądań Azerbejdżanu dotyczących korytarza transportowego do jego eksklawy – regionu nachiczewańskiego, który od głównego terytorium tego państwa oddzielony jest pasem armeńskiej prowincji Sjunik.
Armeńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wspomniało o tym w swoim komunikacie z rozmów w Abu Zabi. Rząd Paszyniana odrzucał, przynajmniej do tej pory, wszelkie porozumienia, które podważałyby pełną ormiańską kontrolę na Sjunikiem, choćby w postaci eksterytorialnej magistrali.
Według azerbejdżańskiej agencji przywódcy zgodzili się „kontynuować negocjacje zarówno na poziomie grup roboczych, jak i na wyższym szczeblu politycznym”.
Zarówno w krótkim okresie niepodległości po pierwszej wojnie światowej, jak i po rozkładzie Związku Radzieckiego Armenia i Azerbejdżan były skonfliktowane o region Górskiego Karabachu. Ten drugi rozstrzygnął spór na swoją korzyść kampaniami zbrojnymi z 2020 i 2023 r.
Jednak już po pierwszej zwycięskiej dla Baku wojnie w Górskim Karabachu 2020 r. azerbejdżańscy żołnierze zaczęli kwestionować także międzynarodowo uznane granice Armenii właściwiej, które w części nie są delimitowane.
W 2021 r. dochodziło do wkraczania Azerbejdżan na jej terytorium i do lokalnych starć. 1 sierpnia 2022 r. doszło do kolejnych ataków wojsk Azerbejdżanu na stanowiska karabaskich Ormian. Jeszcze poważniejsze ostrzały i wypady na terytorium Armenii miały miejsce w połowie września tegoż roku. 13 lutego 2024 roku w azerbejdżańskim ataku na pozycje w Nerkin Hand w południowej armeńskiej prowincji Sjunik zginęło czterech żołnierzy Armenii.
Rząd Paszyniana w maju 2024 r. zgodził się na taką delimitację granicy, która zostawiła po stronie Azerbejdżanu cztery wsie zajmowane dotychczas przez Armenię. To i szersza polityka ugody z Azerbejdżanem i ostatecznej akceptacji przynależności Górskiego Karabachu do tego państwa wzbudziło w Armenii protesty społeczne.
Na czele ruchu protestacyjnego stanął zwierzchnik diecezji tawuskiej Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego Bagrat Galstanian, który zadeklarował nawet gotowość do zajęcia fotela premiera kraju. Paszynian zareagowała na to werbalnymi atakami na narodowy kościół Ormian. Arcybiskup tygodniami kierował osobiście zeszłorocznymi protestami na ulicach armeńskiej stolicy.
25 czerwca, siły bezpieczeństwa w Armenii przeszukały domy i zatrzymały zwolenników założonego przez arcybiskupa ruchu opozycyjnego „Święta Walka”. Galstanian, został zatrzymany przez Narodową Służbę Bezpieczeństwa pod zarzutem szkolenia paramilitarnych grup byłych wojskowych w celu obalenia obecnego rządu Armenii. Sąd aresztował Galstaniana na dwa miesiące, podobnie jak kilkunastu jego zwolenników.
Baku uzależnia podpisanie traktatu pokojowego od zmiany konstytucji Armenii, która – jak twierdzi – zawiera roszczenia terytorialne wobec Azerbejdżanu poprzez odniesienia do regionu Górskiego Karabachu.
Wysoki rangą doradca Alijewa powtórzył ten warunek wstępny w wywiadzie dla gazety opublikowanym na początku tego tygodnia.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan stwierdził w zeszłym tygodniu, że Erywań jest teraz bardziej otwarty na akceptację żądań Baku. Erdogan spotkał się z Paszynianem w Stambule 20 czerwca w ramach pierwszego w historii spotkania przywódców Trucji i Armenii.
Stany Zjednoczone, według nieoficjalnych pogłosek, miały zaproponować pod koniec maja, by kontrole graniczne i celne w tranzycie osób i ładunków do i z nchiczewańskiej eksklawy zostały zlecone przez Armenię amerykańskiej firmie. Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział we wtorek, że porozumienie pokojowe między Armenią a Azerbejdżanem może zostać osiągnięte „dość szybko”.
azatutyun.am/kresy.pl
































