Adam Bodnar odniósł się do doniesień medialnych dot. “ustawy bezkarnościowej” – planowanej na wypadek wygranej Rafała Trzaskowskiego. Stwierdził, że to “kreatywne bajkopisarstwo”.
Niedzielne doniesienia medialne wskazywały, że środowisko ministra sprawiedliwości Adama Bodnara miało przygotowaną ustawę, która gwarantowałaby osobom z obecnej władzy ochronę przed odpowiedzialnością karną. Dokument miał zostać podpisany przez Rafała Trzaskowskiego w przypadku jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich.
Według informacji portalu wPolityce, jeden z jej zapisów miał brzmieć następująco: “każdy, kto w celu przywrócenia demokracji i praworządności, kierując się nadrzędnym interesem demokracji europejskiej, dokonał w okresie po 15 października 2023 roku działań mogących być uznanymi za niezgodne z polskim prawem nie podlega karze”.
Minister sprawiedliwości odniósł się do sprawy we wtorkowej rozmowie w Radiu Zet.
“Wczoraj czytałem ten artykuł bodajże na portalu “Do Rzeczy”. Przeczytałem to i sobie pomyślałem: Boże, no to jest jakieś kreatywne bajkopisarstwo. I się nawet zastanawiałem: No dobrze, czy ja mam na to reagować i wydać oświadczenie: ‘Nie, nie było takiej ustawy, nikt takich prac nie podejmował i w ogóle o co wam chodzi’ i w ten sposób uwiarygadniać ten artykuł? Czy w ogóle pominąć to milczeniem?” – stwierdził Adam Bodnar.
“Nawet do głowy by mi nie przyszła praca nad czymś takim. To próba tworzenia alternatywnej rzeczywistości” – ocenił. Wyraził opinię, że wszystkie działania jakie podejmuje “są zgodne z prawem”.
🎥 Ustawa bezkarnościowa szykowana w resorcie sprawiedliwości? @Adbodnar: Kreatywne bajkopisarstwo. Nawet do głowy by mi nie przyszło pracować nad czymś takim ⤵️@RadioZET_NEWS @BeataLubecka #GośćRadiaZET pic.twitter.com/OlJRMSqoEG
— Gość Radia ZET (@Gosc_RadiaZET) July 8, 2025
Czytaj: Sataniści na marszu LGBT w Warszawie, pod patronatem Rafała Trzaskowskiego
Kresy.pl































