Posłowie Koalicji Obywatelskiej zaproponowali umożliwienie zdawania egzaminów na prawo jazdy kategorii C, C+E i D w języku ukraińskim. choć Ministerstwo Infrastruktury oceniło  postulat sceptycznie. Jednak w tle sprawy pojawia się również nowa dyrektywa Unii Europejskiej dotycząca egzaminowania obcokrajowców.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wystąpili do Ministra Infrastruktury z postulatem zmiany przepisów dotyczących egzaminów na prawo jazdy dla kierowców zawodowych. Inicjatywa dotyczy umożliwienia zdawania egzaminów na kategorie C, C+E oraz D w języku ukraińskim, co według autorów interpelacji miałoby pomóc w ograniczeniu deficytu kierowców w branży transportowej.

Czytaj także: Od 2026 roku język ukraiński na maturze

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, pytania egzaminacyjne zostały przetłumaczone przez Komisję do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych, a następnie zatwierdzone przez Ministra Infrastruktury. Przepisy przewidują możliwość zdawania egzaminu w języku ukraińskim dla kategorii B oraz C, pod warunkiem przebywania w Polsce przez co najmniej pół roku, osiągnięcia wymaganego wieku, ukończenia kursu, przejścia badań lekarskich oraz posiadania dokumentu potwierdzającego prawo pobytu i meldunku.

Obowiązujące rozwiązania, jak wskazywano, ułatwiły uzyskanie prawa jazdy na samochody osobowe oraz półciężarówki, lecz nie objęły egzaminów dla kierowców zawodowych obsługujących ciężarówki i autobusy. Właśnie ten obszar stał się przedmiotem interpelacji poselskiej.

Do Ministra Infrastruktury zwrócili się posłowie Tomasz Nowak oraz Krzysztof Gadowski, którzy wskazali, że działają w imieniu przedsiębiorców transportowych. „Polskie firmy transportowe od lat sygnalizują deficyt kierowców kategorii C i D niezbędnych do prowadzenia samochodów ciężarowych i zestawów pojazdów. Zainteresowanie uzyskaniem takich uprawnień wśród obywateli Ukrainy jest bardzo wysokie” — napisali w interpelacji.

Zobacz również: Polscy kierowcy dyskryminowani przez Ukrainę. Mekler: „Ukraiński transport wycina polskich przewoźników”

Posłowie argumentowali, że obecny wymóg zdawania egzaminu w języku polskim stanowi barierę dla wielu kandydatów. „Kandydaci zmuszeni są zdawać egzamin w języku polskim, co rodzi poważne trudności natury językowej – zwłaszcza w zakresie specjalistycznego słownictwa technicznego i prawnego. Bariery te w praktyce uniemożliwiają wielu kandydatom podejście do egzaminu bądź skuteczne jego zaliczenie” — przekonywali. Według autorów interpelacji zmiany leżałyby w interesie gospodarczym Polski i mogłyby zwiększyć konkurencyjność krajowych firm transportowych.

Sceptyczne stanowisko przedstawiło Ministerstwo Infrastruktury. „Możliwość przystąpienia do egzaminu państwowego na prawo jazdy w języku ukraińskim została przewidziana dla kategorii B oraz C” — odpowiedział wiceminister Stanisław Bukowiec. „Część teoretyczna egzaminu na kategorię D prawa jazdy nie jest obecnie przeprowadzana w języku ukraińskim, a wprowadzenie takiej możliwości nie jest w najbliższym czasie planowane” — dodał.

Resort wskazał, że brak jest sygnałów o realnym zapotrzebowaniu na takie zmiany. Według wiceministra nie odnotowano zainteresowania ze strony potencjalnych kandydatów, a marszałkowie województw oraz podległe im Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego nie występowały do ministerstwa z wnioskami w tej sprawie.

Ministerstwo przypomniało jednocześnie, że obecne przepisy umożliwiają udział tłumacza przysięgłego. W części teoretycznej tłumacz może pomóc do momentu rozpoczęcia testu, wyjaśniając zasady egzaminu, natomiast w części praktycznej jego obecność jest dopuszczalna przez cały czas trwania egzaminu.

W tle dyskusji pojawiła się również nowa dyrektywa Unia Europejska, przyjęta w październiku, regulująca kwestie egzaminów na prawo jazdy. W dokumencie wskazano, że zasada wydawania prawa jazdy wyłącznie przez państwo miejsca zamieszkania może w niektórych przypadkach stanowić nieproporcjonalną barierę językową. „W związku z tym w przypadkach, w których państwo członkowskie miejsca zamieszkania nie zapewnia możliwości zdania egzaminów w języku urzędowym państwa członkowskiego, którego obywatelem jest wnioskodawca, powinien on mieć możliwość zdania (…) w państwie członkowskim, którego jest obywatelem” — zapisano w dyrektywie.

Ministerstwo Infrastruktury wyjaśniło, że krajowe przepisy będą w związku z tym dostosowywane, jednak regulacja ta dotyczy obywateli państw Unii Europejskiej i nie obejmuje obywateli Ukrainy.

Kresy.pl/Forsal 

Tagi: , , , ,
forma płatności