Dwóch nieletnich, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, trafiło decyzją sądu do domu dziecka w Biłgoraju. Sprawa wywołała reakcję środowisk politycznych – przedstawiciele Konfederacji domagają się wyjaśnień, a wicestarosta powiatu odpowiada na zarzuty.
Nielegalni migranci w domu dziecka w Biłgoraju? Taką informację przekazał opinii publicznej Piotr Zduńczyk z Konfederacji Wolność i Niepodległość, powołując się na nieoficjalne doniesienia. Według jego relacji, w placówce opiekuńczej w Biłgoraju miały przebywać osoby małoletnie, które nielegalnie przekroczyły granicę i których tożsamość nie została zweryfikowana.
Zduńczyk wyraził poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa innych wychowanków oraz zasadności decyzji o umieszczeniu tych osób w placówce. Podniesiono również pytania o procedury identyfikacyjne i ewentualne zagrożenia wynikające z niewłaściwego rozpoznania statusu nieletnich cudzoziemców.
W odpowiedzi na medialne doniesienia poseł Witold Tumanowicz, wiceprezes Ruchu Narodowego, zainterweniował w tej sprawie. Polityk zapowiedział próbę ustalenia szczegółów sytuacji w Biłgoraju, a także wyjaśnienia, czy podobne przypadki występują również w innych regionach Polski. Zwrócił się także z pytaniami do właściwych organów o skalę zjawiska i procedury obowiązujące przy kierowaniu małoletnich cudzoziemców do placówek opiekuńczych.
Co dalej z imigrantami w Biłgoraju?
Dwa dni temu alarmowałem, że w biłgorajskim domu dziecka zostało ulokowanych dwóch imigrantów. Informację tę mi potwierdzono, ale odmówiono dodatkowych informacji.
Sprawą zajmujemy się dalej w Konfederacji. Poseł @WTumanowicz podjął… pic.twitter.com/J9SubwrpT5
— Piotr Zduńczyk (@P_Zdunczyk) July 3, 2025
Do sprawy odniosła się również Beata Strzałka, wicestarosta powiatu biłgorajskiego. Jak poinformowała, do placówki trafiły dwie osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Wiceszefowa powiatu podkreśliła, że umieszczenie nieletnich w domu dziecka nastąpiło na podstawie decyzji sądu, a powiat nie dysponuje specjalistyczną placówką dla cudzoziemców.
– „Nie było innej możliwości. Zgodnie z orzeczeniem sądu dzieci zostały przekazane do placówki opiekuńczo-wychowawczej” – wyjaśniła Strzałka.
Zobacz też: Nielegalni imigranci z Niemiec zakwaterowani w domu dziecka w Skierniewicach [+VIDEO]
Zobacz też: Skierniewice. Imigranci w domu dziecka narzucają swoją wolę i prawo szariatu – alarmuje komitet “Stop CIC”
Kresy.pl/Radio Centrum





























