Premier Etiopii Abiy Ahmed poinformował w czwartek, że zbudowana kosztem miliardów dolarów tama na Nilu Błękitnym została ukończona i zostanie oficjalnie otwarta we wrześniu.
Budowa Wielkiej Etiopskiej Tamy Odrodzenia (GERD) rozpoczęł uw 2011 r. z budżetem obliczonym na 4 miliardów dolarów. Jest uważana za największy projekt hydroelektryczny Afryki. Ma długość 1800 metrów i wysokość 145 metrów. Przemawiając w parlamencie, etiopski premier powiedział, że GERD „jest już ukończona i przygotowujemy się do jej oficjalnej inauguracji”, jak zacytowała w czwartek France24.
„Do naszych sąsiadów w dole rzeki – Egiptu i Sudanu – nasz przekaz jest jasny: Tama Odrodzenia nie jest zagrożeniem, ale wspólną szansą – zwrócił się Abiy Ahmed – Energia i rozwój, które wygeneruje, mogą podnieść nie tylko Etiopię”.
Budowa GERD od lat wzbudzała protesty obu wymienionych państw leżących nad nurtem Nilu, których gospodarka zależna jest od jego poziomu. W Kairze i Chartumie obawiają się, że nurt ten zostanie uszczuplony przez wielką tamę, na jaką zdecydowali się Etiopczycy.
Egipcjanie i Sudańczycy domgali się, by przed uruchomieniem tamy podpisania trójstronnej umowy określającej zasady zarządzania Nilem. Egipt już cierpi na znaczne niedobory wody, której 97 proc. czerpie właśnie z najdłuższej rzeki świata. Egipcjanie chcieli od Etiopczyków gwarancji utrzymania poniżej tamy przepływu 40 miliardów metrów sześciennych rocznie.
O ile Kair może próbować wywierać presję, jest wątpliwe, aby był do tego zdolny Sudan, pogrążony od 2023 r. w wojnie domowej.
Negocjacje w sprawie tamy z 2020 r. zakończyły się fiaskiem. Egipt zdołał zmobilizować do oprotestowania inwestycji Ligę Państw Arabskich. Etiopia publicznie odrzuciła protesty organizacji.
france24.com/kresy.pl






























