Rząd Tajlandii podejmuje działania mające na celu zaostrzenie przepisów dotyczących sprzedaży marihuany, zaledwie trzy lata po tym, jak państwo to zalegalizowało używanie narkotyku na własne potrzeby.
24 czerwca Ministerstwo Zdrowia Publicznego Tajlandii nakazało ograniczenie używania marihuany wyłącznie do celów medycznych. Jak podkreśliłą Al Jazeera rząd wymierzył w ten sposób cios w cały sektor detalicznej sprzedaży narkotyku, który w ciągu trzech lat urósł do wartości około miliarda dolarów. Nie powinno to być dla niego całkowitym zaskoczeniem, bowiem w rząd już w zeszłym roku rozważał ograniczenie legalnego używania narkotyku.
Rzecznik rządu Jirayu Houngsub powiedział, że marihuana stworzyła poważne problemy społeczne w młodym pokoleniu, a sektor, który rozkwitł w ostatnich latach, musi zostać ograniczony. „Polityka musi powrócić do swojego pierwotnego celu, jakim jest kontrola marihuany, [ograniczenie] wyłącznie do celów medycznych” — przekazał Jirayu w oświadczeniu, które zacytowała Al Jazeera.
Tajlandia stała się pierwszym krajem w Azji, który w 2022 r. całkowicie zdekryminalizował marihuanę. Decyzja ta “cieszy się ogromną popularnością wśród turystów”, ale mniejszą wśród bardziej konserwatywnych Tajów.
Tysiące sklepów z marihuaną zostało otwartych w Tajlandii w ciągu ostatnich trzech lat, chociaż rynek ten pozostał stosunkowo nieuregulowany pomimo licznych prób podejmowanych przez rząd.
Dwa tygodnie temu Partia Bhumjaithai, orędowniczka dekryminalizacji marihuany, wycofała się z rządzącej koalicji rządowej z powodu stanowiska rządu wobec konfliktu granicznego z Kambodżą.
Tajlandzka Izba Handlowa wcześniej oszacowała, że handel marihuaną może być wart 1,2 mld dolarów do 2025 r., choć oceny faktycznych obrotów są niższe.
Czytaj także: “Idźcie w kwiaty bądź mariuanę”. Ukraińcy radzom polskim rolnikom “odpuszczenie sobie” produkcji zbóż
aljazeera.com/kresy.pl































