1 lipca Waszyngton zatrzymał wysyłkę niektórych rodzajów broni na Ukrainę z powodu obaw, że amerykańskie zapasy zbyt szybko się wyczerpią. Decyzja obejmuje takie uzbrojenie jak pociski artyleryjskie kal. 155 mm, systemy obrony powietrznej Patriot czy wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Guided Multiple Launch Rocket System. „Decyzję tę podjęto, aby na pierwszym miejscu postawić interesy Ameryki” – uzasadniła rzeczniczka Białego Domu.
Administracja Stanów Zjednoczonych wstrzymała dostawy części uzbrojenia na Ukrainę. Decyzja ta została podjęta przez Biały Dom po przeprowadzeniu przeglądu przez Pentagon, który wskazał na ryzyko zbyt szybkiego wyczerpywania się amerykańskich zapasów. Wstrzymanie obejmuje m.in. pociski artyleryjskie kal. 155 mm, systemy obrony powietrznej Patriot, wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Guided Multiple Launch Rocket System (GMLRS), a także pociski Stinger, AIM-7 oraz Hellfire.
Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly poinformowała, że „decyzję tę podjęto, aby na pierwszym miejscu postawić interesy Ameryki, po przeglądzie Departamentu Obrony wsparcia wojskowego i pomocy udzielanej przez nasz kraj innym krajom na całym świecie”. Anna Kelly podkreśliła także, że „siła Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych pozostaje niepodważalna – wystarczy zapytać Iran”, nawiązując do niedawnego bombardowania irańskich obiektów przez USA.
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że wezwało pełniącego obowiązki wysłannika USA do Kijowa, aby podkreślić znaczenie kontynuowania amerykańskiej pomocy wojskowej. W komunikacie stwierdzono: „Strona ukraińska podkreśliła, że jakiekolwiek opóźnienie lub odwlekanie wsparcia zdolności obronnych Ukrainy jedynie zachęci agresora do kontynuowania wojny i terroru, zamiast dążenia do pokoju”. Resort obrony w Kijowie przekazał, że nie otrzymał oficjalnego powiadomienia o wstrzymaniu dostaw i zwrócił się do amerykańskich partnerów o wyjaśnienia. Jedno ze źródeł ukraińskich określiło decyzję jako „totalny szok”.
Według źródeł agencji Reuters wstrzymanie obejmuje m.in. 30 pocisków przeciwlotniczych Patriot, prawie 8500 pocisków artyleryjskich kal. 155 mm, ponad 250 precyzyjnych pocisków rakietowych GMLRS i 142 pociski powietrze-ziemia Hellfire.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ocenił, że Stany Zjednoczone muszą dbać o własne zapasy, ale „w krótkiej perspektywie Ukraina nie poradzi sobie bez wszelkiego wsparcia, jakie może otrzymać”, zwłaszcza jeśli chodzi o amunicję i systemy obrony powietrznej. Członek komisji bezpieczeństwa narodowego i obrony parlamentu Ukrainy, Fedir Wenisławski, określił decyzję o wstrzymaniu dostaw jako „bardzo nieprzyjemną”.
Pentagon poinformował, że przedstawia prezydentowi różne opcje kontynuacji pomocy wojskowej dla Ukrainy, zgodnie z celem zakończenia wojny. Elbridge Colby, podsekretarz obrony ds. polityki, wyjaśnił, że resort „rygorystycznie bada i dostosowuje swoje podejście… jednocześnie zachowując gotowość sił USA”. W lutym br. nastąpiło krótkie wstrzymanie pomocy zbrojeniowej, a w marcu kolejna, dłuższa przerwa. Wznowiono wtedy ostatnie dostawy zatwierdzone jeszcze przez poprzednią administrację, ale nie ogłoszono żadnej nowej polityki dotyczącej przyszłych transportów.
Decyzja Białego Domu spotkała się z reakcją w Polsce. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „żal mu, iż Amerykanie podjęli decyzję o wstrzymaniu dostaw części pocisków do systemów obrony powietrznej dla Ukrainy” oraz że „wolałby, żeby to szło w zupełnie innym kierunku”. Minister ocenił, że decyzja USA nie jest korzystna dla Polski i podkreślił, że Ukraina broni również bezpieczeństwa Polski. „Widać, że nie ma dobrej woli ze strony Federacji Rosyjskiej do zawarcia rozejmu, pokoju, zawieszenia broni, czegokolwiek tak naprawdę, żadnego z tych elementów. Tym bardziej trzeba dalej z całą stanowczością, w interesie Polski i Europy, wspierać Ukrainę” – dodał Kosiniak-Kamysz. Minister zaznaczył także, że kraje europejskie podejmują coraz większe wysiłki na rzecz wsparcia Ukrainy.
Zobacz także: Australijskie Abramsy dla Ukrainy zauważone w Polsce
Już na początku czerwca pojawiły się doniesienia, że Stany Zjednoczone planują ograniczyć pomoc wojskową dla Ukrainy w budżecie na 2026 r. Administracja prezydenta Trumpa stawia na negocjacje z Rosją i przekierowanie części zasobów na inne globalne priorytety – powiedział sekretarz obrony USA Pete Hegseth podczas przesłuchania w Kongresie 10 czerwca.
Kresy.pl/nypost.com





























