Najwyższy przywódca Iranu Sajjid Ali Chamenei wystąpił w czwartek z pierwszym przemówieniem do narodu od rozpoczącia przez Izrael ataku na jego kraj.
Oceniając 12-dniowe starcie z Izraelem Chamenei uznał je za “zwycięstwo nad fałszywym reżimem syjonistycznym”. Uznał, że to system polityczny Izraela był bliski upadku, nie Republika Islamska. Oddał hołd wojskowym i naukowcom atomistyki, którzy zginęli z rąk izraelskich sił zbrojnych. Zarazem podkreślał, że ciosy Iranu sięgnęły terytorium Izraela, jak przytoczyła agencja informacyjna Mehr, co oznacza, że każdy podmiot atakujący Republikę Izraela zapłaci za to wysoką cenę, jak uznał rahbar.
Chamenei stwierdził też, że prezydent USA Donald Trump wyolbrzymił skutki bombardawania Iranu przeprowadzonego przez amerykańskie lotnictwo. “Każdy, kto słuchał tych uwag, mógł stwierdzić, że pod powierzchnią kryje się inna prawda, powiedział, dodając, że rzeczywistość jest taka, że nie osiągnęli swoich celów, więc uciekli się do przesady, aby ukryć prawdę.” – napisała agencja.
Irański przywódca twierdził, że o ile Amerykanie głośno komentowali swoje uderzenie na irańskie instalacje atomowe, to bagatelizowali salwę jaką Irańczycy wystrzelili na ich bazę wojskową w Katarze – Al Udeid.
Chamenei zwrócił się do całego narodu irańskiego, gratulując mu “niezwykłej jedności i solidarności”. Jak dodał spór z USA “nie dotyczy już wzbogacania uranu ani przemysłu nuklearnego. Chodzi o zmuszenie Iranu do poddania się”, czym nawiązał do sformułowania Trumpa wzywającego bliskowschodnie państwo do kapitulacji. Irański przywódca uznał takie żądanie za “absurdalne”.
Chamenei podkreślił, że Iran jest krajem o starożytnej cywilizacji i dziedzictwie kulturowym znacznie bogatszym niż USA, jak ocenił, dlatego „oczekiwanie, że taki naród się podda, to nic innego jak bzdura, która z pewnością zostanie wyśmiana przez mądrych i intelektualistów”.
13 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Deklarowanym początkowo celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Minister obrony Israel Kac przyznał jednak potem, że celem Tel Awiwu jest to, aby “podważyć reżim” Republiki Islamskiej Iranu. Sama nazwa operacji izraelskiej “Powstający lew”, była nawiązaniem do przedrewolucyjnej symboliki na fladze Iranu z czasów szachów, co również uznano za mobilizowanie irańskich przeciwników systemu politycznego i elity Republiki Islamskiej. Jednak w środę Netanjahu stwierdził, że cel ten nie mógł by osiągnięty.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc między innymi siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie była w stanie likwidować irańskich rakiet, które spadały na cele w centralnym Izraelu.
W sobotę wieczorem siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordo, Natanz i Isfahanie, przyłączając się do wojny Izraela. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. Według anonimowego źródła w administracji USA, w operacji uczestniczyły bombowce B-2.
Jednak poniedziałkowe bombardowania Fordo, tym razem w wykonaniu Izraela, nasuwają pytania o skuteczność amerykańskiego ataku.
W niedzielę irański parlament opowiedział się za zamknięciem Cieśniny Ormuz – ważnego korytarza morskiego łączącego Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Decyzję w tej sprawie podejmie ostatecznie Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu i sam rahbar – Sajjid Ali Chamenei. Jej zablokowanie zablokowałoby transport jednej piątek handlu ropą i mogło doprowadzić do szoku ekonomicznego na całym świecie.
We wtorek Trump ogłosił zawieszenie broni miedzy Izraelem i Iranem, choć przed południem dochodziło do jego naruszeń.
en.mehrnews.com/tasnimnews.com/kresy.pl




























