Roman Giertych stwierdził, powołując się na anonimowego informatora, że Sąd Najwyższy nie rozpatruje protestów bez rejestracji i umieszcza je masowo w kartonach. SN odpowiedział posłowi KO, publikując zdjęcia tzw. giertychówek, które są przygotowane do rozpoznania. Wcześniej Sąd Najwyższy oświadczył, że spłynęło do niego już ok. 50 tys. protestów wyborczych, z czego 90 proc. to protesty powielane na wzorze udostępnionym przez posła Romana Giertycha.

„Mam informację od informatora z SN. Protesty bez rejestracji są wsadzane do kartonów. I nie będą w ogóle rozpatrywane. To oznacza całkowite naruszenie praw obywatelskich opisanych w Konstytucji. To kpina, a nie sąd” – napisał Roman Giertych na portalu X.

Do tych słów odniosło się konto Sądu Najwyższego, publikując zdjęcia uporządkowanych protestów. „Tak wyglądają »giertychówki« przygotowane do rozpoznania. Jak widać, nie ma tu żadnego kartonu. »Informator« zmyśla albo został zmyślony”.

Dyskusja trwała dalej, a Giertych zareagował na komunikat SN, wyrażając oburzenie rzekomym brakiem szacunku dla obywateli składających protesty. „Tak wygląda pogarda. To są protesty obywateli, a nie żadne giertychówki. Szacunek do tych obywateli to fundament kultury każdego urzędnika RP. Bo to obywatele wam płacą pensje, a nie wy im. Nie jesteście żadnym Sądem Najwyższym. Jesteście bandą przebierańców, którzy próbują nam ukraść prawo do uczciwych wyborów” – napisał polityk na platformie X.

Rzecznik prasowy Sądu Najwyższego prof. Aleksander Stępkowski ujawnił, że do Sądu Najwyższego po II turze wyborów prezydenckich trafia tysiące niemal identycznych protestów wyborczych, które przeciążają administrację. Prof. Stępkowski stwierdził, że to atak hybrydowy wymierzony w kluczowy organ demokratycznego państwa, stosujący dezinformację i destabilizującą taktykę, porównywalną do działań Łukaszenki na polskiej granicy.

Rzecznik SN dodał, że protesty te są powielane i inspirowane przez Romana Giertycha.

– „ludzie pościągali z Internetu i w sposób mniej lub bardziej świadomy wypełnili jakimiś danymi, nie zawsze swoimi. Czasami ludzie zmyślają PESEL-e na przykład. Czasami się nie podpisują w ogóle. Zdarzyły się sytuacje, gdzie ktoś przysłał protest wyborczy i napisał, przysyłam wam protest wyborczy Giertycha. Tego typu komicznie sytuacje”

Sąd Najwyższy, rozpatrując protesty wyborcze, nakazał ponowne oględziny kart i przeliczenie głosów w trzynastu obwodowych komisjach wyborczych. Analiza przeprowadzonych oględzin wykazała, że w siedmiu komisjach doszło do zamiany głosów oddanych na poszczególnych kandydatów. Prokurator z Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej został upoważniony do zapoznania się z protokołami oględzin w dziesięciu komisjach.

Działacze i politycy Koalicji Obywatelskiej otwarcie mówią o domniemanych „fałszerstwach wyborczych”, które – według nich – miały przesądzić o zwycięstwie Karola Nawrockiego. Ich zdaniem wyniki wyborów zostały zmanipulowane przez Prawo i Sprawiedliwość.

Narrację tę podtrzymują premier Donald Tusk oraz minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Obaj domagają się ponownego przeliczenia głosów oddanych 1 czerwca i kwestionują legalność Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która zatwierdza wyniki wyborów. Tusk w mediach społecznościowych stwierdził, że „nie znamy prawdziwych wyników wyborów”, dlatego głosy należy przeliczyć ponownie.

Według Adama Bodnara, rozpatrywanie protestów wyborczych oraz kwestii ważności wyborów prezydenckich powinno należeć do sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, ponieważ zostali oni powołani w sposób gwarantujący niezależność i niezawisłość. Bodnar podkreślił, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN nie spełnia wymogów sądu w rozumieniu prawa.

Pomimo tych zastrzeżeń, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uczestniczyła w stwierdzaniu ważności wyników wyborów parlamentarnych w październiku 2023 r., wobec czego Adam Bodnar nie zgłaszał wówczas uwag.

Adam Bodnar poinformował o działaniach prokuratur w związku z nieprawidłowościami wyborczymi. Wszczęto pierwszych sześć śledztw w tej sprawie. Prokuratury Okręgowe we Włocławku, Jeleniej Górze, Opolu, Bielsku-Białej, Krakowie i Katowicach podjęły działania dotyczące poszczególnych Obwodowych Komisji Wyborczych, w tym w Brześciu Kujawskim, Kamiennej Górze, Oleśnie, Strzelcach Opolskich, Bielsku-Białej, Krakowie i jednej z komisji w Katowicach.

Inni liderzy koalicji rządzącej uznają, że obecnie nie ma podstaw do podważania wyników wyborów. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział zwołanie Zgromadzenia Narodowego na 6 sierpnia, podczas którego Karol Nawrocki ma zostać oficjalnie zaprzysiężony na prezydenta.

Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że nie widzi potrzeby ponownego przeliczania głosów oddanych w wyborach prezydenckich. Takie samo stanowisko zajmują pozostali koalicjanci Donalda Tuska.

Kresy.pl/X

Tagi: , ,
forma płatności