Siostra Zygmunta III Wazy najpierw próbowała pomagać bratu w utrzymaniu tronu w Szwecji. Potem gospodarzyła w Brodnicy i Golubiu (dziś: Golub-Dobrzyń) – oba miasta pamiętają ją do dziś.
Anna urodziła się 17 maja 1568 jako trzecie dziecko szwedzkiego króla Jana III Wazy i polskiej królewny Katarzyny Jagiellonki. Była więc dziedziczką dwóch wielkich dynastii – Wazów i Jagiellonów – oraz siostrą Zygmunta III, późniejszego króla Polski i Szwecji. Od najmłodszych lat znajdowała się między dwoma światami: katolickim, polskim (po matce) i luterańskim, szwedzkim (po ojcu). W 1580 roku Anna zdecydowanie opowiedziała się za luteranizmem, co potem na katolickim dworze jej brata okazało się wyborem nie bez konsekwencji.
Prawa ręka Zygmunta
Do Polski przybyła w 1587 roku, by towarzyszyć Zygmuntowi w drodze po koronę. Była jego zaufaną doradczynią, pełniła też rolę prawej ręki Zygmunta w Szwecji w czasie, kiedy nasz król dzierżył obie korony.
Wpływy Anny Wazówny budziły niepokój nad Wisłą, zwłaszcza u Jana Zamoyskiego, dla którego obecność ewangelickiej księżniczki stanowiła polityczne i ideologiczne wyzwanie. Szczególnie źle postrzegano organizowane przez nią nabożeństwa protestanckie na dworach w Krakowie i Warszawie.
Podczas swoich dwóch pierwszych pobytów w Rzeczypospolitej (1587–1589 i 1590–1595) Anna Wazówna mieszkała głównie w Gdańsku, a następnie w Malborku, Radomiu i Nowym Mieście Korczynie. Bywała również na królewskim dworze. Później przez kilka lat przebywała w Szwecji, gdzie otrzymała w lenno zamek Stegeborg. Tam po raz pierwszy mogła w pełni oddać się swojej pasji – ogrodnictwu. Prowadziła zielnik i aptekę, leczyła chorych podwładnych własnoręcznie hodowanymi ziołami.
W Szwecji aktywnie wspierała interesy swojego brata, Zygmunta Wazy. Nie udało jej się jednak powstrzymać przejęcia władzy przez księcia Karola, późniejszego Karola IX. Po upadku panowania Zygmunta w Szwecji wróciła na stałe do Rzeczypospolitej. Z czasem osiadła w Brodnicy i Golubiu nad Drwęcą, gdzie otrzymała od brata starostwa. Fakt, że samotna kobieta (Anna nigdy nie wyszła za mąż), a do tego protestantka, obejmuje zarząd nad miastami i okolicznymi ziemiami, wzbudzał sensację. Mimo to Wazówna świetnie wywiązywała się z powierzonych jej obowiązków.
Starościna i mecenaska
Jej samodzielność w Polsce rozpoczęła się na dobre w 1604 lub 1605 roku, kiedy objęła starostwo brodnickie. Nie był to tylko prestiżowy tytuł – Wazówna rzeczywiście osobiście zarządzała dobrami: kilkudziesięcioma wsiami, siedmioma jeziorami, młynami i folwarkami. Rozwinęła handel rzeczny, zmodernizowała stary zamek w Brodnicy, wspierała lokalne rzemiosło i budowała spichlerze oraz szpitale.
W 1611 roku otrzymała drugie starostwo – w Golubiu, gdzie stworzyła swoją letnią rezydencję. Zamek, który przebudowała w stylu renesansowym, zachował się do dziś jako jedno z najbardziej malowniczych świadectw jej epoki.
W latach 1616–1622 Anna mieszkała jeszcze okresowo w Warszawie i Wilnie. Ostatecznie jednak osiadła na stałe w Brodnicy. Jej zamki stały się ośrodkami wsparcia dla polskich i szwedzkich protestantów.
Ogrody, poezja i sztuka
Ważnym elementem życia Wazówny nad Drwęcą znowu stały się ogrody. W Golubiu i Brodnicy znowu uprawiała zioła, warzywa oraz – jako jedna z pierwszych w regionie – tytoń. Wazówna stworzyła nawet własny rękopiśmienny zielnik, a razem z nadwornym lekarzem, Gabrielem Joannicym, sfinansowała wydanie słynnego „Zielnika” Szymona Syrenniusza – obszernego, niemal 1600-stronicowego kompendium wiedzy o roślinach i minerałach.
Anna znała co najmniej sześć języków: szwedzki, polski, niemiecki, włoski, francuski i łacinę (w tym ostatnim biegle czytała). Wspierała edukację swoich dwórek, a także utrzymywała rozległą korespondencję z uczonymi i pisarzami. Jej dwory były otwarte dla emigrantów religijnych i protestantów prześladowanych w Europie. W starostwach Wazówny wyznania współistniały bez konfliktów – katolicy i protestanci mogli praktykować swoją wiarę obok siebie.
Działała także jako mecenaska sztuki. Postać Anny Wazówny inspirowała pisarzy różnych wyznań i kultur. Wśród autorów protestanckich, którzy poświęcili jej swoje utwory, znaleźli się m.in. Samuel Dambrowski, Waleriusz Herberger oraz Samuel Światopełk Bolestraszycki. Równocześnie królewna otaczała opieką również twórców katolickich – pod jej opieką znajdowali się tacy literaci jak Andrzej Zbylitowski, Stanisław Grochowski, Jan Achacy Kmita, Jerzy Cerazyn oraz Wawrzyniec Chlebowski. Tomaszowi Dolabelli zleciła z kolei cykl obrazów batalistycznych, m.in. przedstawiających bitwę pod Kircholmem.
Czytaj też: Zygmunt III Waza nie przeniósł stolicy do Warszawy. Po prostu wyprowadził się z Krakowa
Miała skoliozę i gruźlicę kości
Choć na zewnątrz prezentowała się jako energiczna i stanowcza administratorka, jej zdrowie było bardzo wątłe. Badania antropologiczne jej szczątków, przeprowadzone w 1995 roku, wykazały poważne wady genetyczne – deformację podstawy czaszki, skoliozę i progenię, co mogło powodować chroniczny ból. Była dość wysoka (ok. 167–170 cm), miała jasne włosy i niebieskie oczy. Prawdopodobnie od 1620 roku cierpiała na chorobę kości o charakterze gruźliczym.
Czytaj też: Była kandydatką do polskiego tronu. Pochowano ją na Watykanie. Krystyna Waza
Anna Wazówna zmarła w Brodnicy 6 lutego 1625 roku. Jako członkini rodziny królewskiej, powinna była zostać pochowana w katedrze wawelskiej. Nie było to jednak możliwe z uwagi na jej wyznanie. Jej ciało początkowo złożono w Brodnicy w specjalnym, zamkowym mauzoleum i tam Anna czekała na papieską dyspensę. Jednak oficjalny pogrzeb odbył się dopiero 11 lat później – 16 lipca 1636 roku – w Toruniu. O właściwą oprawę zadbał król Władysław IV, jej bratanek, który jednak, jako katolik, osobiście nie pojawił się na uroczystości. Pogrzeb miał barokowy rozmach i był ostatnią wielką manifestacją polskich innowierców. Annę złożono w toruńskim kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, wówczas protestanckim.
Pośmiertny los królewny był równie burzliwy jak za życia. Podczas najazdu szwedzkiego (1625-1629) brodnicki grób Anny został splądrowany – zniknęły jej klejnoty, w tym bransoletka, którą odnaleziono dopiero w 1777 roku w Uppsali. Z kolei toruńska krypta była naruszana w XVIII i XIX wieku. Dopiero w 1994 roku naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przeprowadzili dokładne badania i potwierdzili tożsamość szczątków. Rok później odbył się ostateczny, ponowny pogrzeb szwedzko-polskiej królewny.

Zamek w Golubiu, fot. Marek Zapart, Wikipedia, lic. cc by-sa 4.0.
W Brodnicy i Golubiu-Dobrzyniu wciąż stoją jej zamki
Miasta położone nad Drwęcą pielęgnują pamięć o swojej dawnej starościnie. W Brodnicy do dziś zachował się pałac Anny Wazówny, wzniesiony przed 1564 rokiem na fundamentach gotyckich zabudowań zamku krzyżackiego. Budowla ta służyła jako rezydencja Anny Wazówny w latach 1605–1625, gdy pełniła funkcję starosty brodnickiego.
W Golubiu-Dobrzyniu natomiast wznosi się zamek z przełomu XIII i XIV wieku, także pierwotnie zbudowany przez Krzyżaków. Około 1623 roku Anna Wazówna, obejmując starostwo golubskie, przekształciła tę gotycką twierdzę w renesansowy pałac. W ramach przebudowy dodano m.in. dekoracyjną attykę i wieżyczki, nadając zamkowi bardziej reprezentacyjny charakter. Warto tam zajrzeć podczas letnich wypraw.
Kresy.pl / Forum Akademickie / Wielka Historia










