Społeczność naszych rodaków w Budapeszcie przygotowała obchody “Dnia Polskości”, jakie mają się odbyć w centrum węgierskiej stolicy w najbliższą sobotę. Tego samego dnia swoją paradę chcą urządzić w tym samym rejonie miejscowe środowiska LGBT.
Jak dowiedziała się nasza redakcja “Dzień Polskości” rozpocznie się 28 czerwca w gmachu Zgromadzenia Narodowego Węgiersko-Polską Konferencja Miast Partnerskich. Następnie zgromadzeni chcą urządzić uroczystą paradę, która spod węgierskiego parlamentu przejdzie do Bazyliki Świętego Stefana, gdzie odprawiona zostanie Msza Święta dziękczynna. Dodatkowo w centrum miasta odbędzie się także gala, która ma skupić kilkuset przedstawicieli węgierskiej Polonii.
Tymczasem tego samego dnia w tym samy rejonie miasta swój marsz i zgromadzenia chcą zorganizować hosmoseksualiści i transseksualiści. I to mimo, też, że w marcu Zgromadzenie Narodowe Węgier przyjęło ustawę zakazującą organizowania zgromadzeń, które naruszają obowiązujące przepisy dotyczące ochrony dzieci.
Podstawą dla niej była ustawa przyjęta przez węgierski parlament w 2021. Ustawa ta zakazała między innymi pokazywania dzieciom i młodzieży poniżej 18 lat treści zawierających pornografię, przedstawiających ludzi „w sposób seksualny” lub w jakikolwiek sposób promujących homoseksualizm lub identyfikację płciową sprzeczną z płcią urodzenia. Regulacje te dotyczą reklam. Stacje telewizyjne zostały zobligowane do oznaczania filmów i programów zawierających tego rodzaju treści jako dozwolone od 18 lat. Podobnie jest w przypadku organizatorów imprez publicznych.
Nowe przepisy sprawiły, że 5 czerwca 2025 r. węgierski rząd opublikował rozporządzenie zakazujące „umieszczania symboli odnoszących się do orientacji seksualnych i tożsamości płciowych” na budynkach instytucji państwowych. Na ich podstawie zakazano również odbywającej się w poprzednich latach manifestacji – tak zwanej “Pride” – organizowanej przez środowiska homoseksualistów i transseksualistów.
Sprawa trafiła do wymiaru sprawiedliwości. 20 czerwca Sąd Najwyższy Węgier utrzymał w mocy zakaz organizacji marszu LGBT w Budapeszcie, który dzień wcześniej wydała stołeczna policja.
Liberalny burmistrz Budapesztu Karacsony zamieścił jednak na Facebooku wpis, w którym napisał, że „władze Budapesztu zorganizują marsz jako wydarzenie miejskie i koniec tematu”. Z kolei szef kancelarii premiera Viktora Orbána, Gergely Gulyás, zakwestionował możliwość obejścia zakazu. – „Planowane wydarzenie podlega przepisom regulującym prawo do zgromadzeń, więc o jego legalności decyduje policja” – zaznaczył.
Właśnie na tym tle wyrosły obawy budapeszteńskich Polaków. Balázs Szabó, działacz Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego oraz przewodniczący Polskiego Samorządu Narodowościowego w Dunakeszi zwrócił się do Komendy Stołecznej Policji, Policji Rezerwowej oraz Urzędu Ochrony Konstytucji Węgier, aby nie dopuściły do przeprowadzenia marszem LGBT w centrum miasta, co mogłoby kolidować z paradą Polaków.
“Wszystkie polskie wydarzenia będą przyjazne rodzinom, a wśród uczestników będzie wiele dzieci (w tym moja córka, która będzie świętować swoje 4. urodziny), a także goście z Polski – burmistrzowie, radni – których przybycie jest spodziewane w dużych liczbach. Stanowczo oświadczam, że ani nasze dzieci, ani goście z Polski nie mają ochoty oglądać, jak homoseksualiści paradują w strojach transwestytów po ulicach Budapesztu i po raz kolejny próbują prowokować i obrażać węgierskie – i polskie – społeczeństwo w jego wierze, tradycji i kulturze. – stwierdził w piśmie do węgierskich organów ścigania Szabó – Głęboko zawstydziłoby nas, gdyby pomimo zapowiedzianego zakazu i zobowiązań rządowych doszło do parady homoseksualnych prowokatorów”.
Polski działacz wyraził w swoim piśmie oczekiwanie, by funkcjonariusze “nie pozwolili na gromadzenie się grup homoseksualnych w okolicach Parlamentu i Bazyliki; aby nie pozwolili, aby ich autoekshibicjonistyczna parada rozpoczęła się w kierunku Bazyliki, i absolutnie nie pozwolili, aby bezbożni pederasci prowokowali na miejscu przybywających na mszę”.
Przedstawiciel Polonii zabrał także głos w sprawie zachowania polskiej dyplomacji. Jak napisał – “chciałbym wyrazić moje potępienie wobec Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Budapeszcie, która w tym roku w imieniu państwa polskiego – wraz z 32 innymi ambasadami w Budapeszcie – przyłączyła się do poparcia nielegalnego Budapest Pride, tym samym rażąco ingerując w wewnętrzne sprawy Węgier i opowiadając się po stronie nielegalnego, zakazanego wydarzenia oraz jego antychrześcijańskiej, antynarodowej, globalistycznej i satanistycznej ideologii. Rozsądni Polacy na Węgrzech nie potrzebują takich oświadczeń i woleliby, aby budapeszteńska reprezentacja dyplomatyczna Polski z takim samym zaangażowaniem pracowała nad odbudową nadwątlonej historycznej przyjaźni polsko-węgierskiej.
Kresy.pl
































