W mediach społecznościowych pojawiła się grafika przedstawiająca rzekomy dokument, który miał być decyzją ukraińskich władz o wstrzymaniu ekshumacji ofiar zbrodni UPA w Puźnikach. Ministerstwo Kultury Ukrainy zdementowało te doniesienia, wskazując na próbę rosyjskiej dezinformacji. Mimo to fałszywy dokument został już szeroko rozpowszechniony.

W sobotę do sieci trafił dokument, który rzekomo miał zostać podpisany przez ministra kultury Ukrainy Mykołę Toczyckiego. Czytamy w nim, że Ukraina wstrzymuje poszukiwania szczątków w Puźnikach. Decyzja miała być ponoć związana z rzez polski Sejm 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar ludobójstwa OUN-UPA, co skrytykowało ukraińskie MSZ.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk ostrzegł przed prowokacją na platformie X. Polityk poinformował, że skontaktował się w tej sprawie z ukraińskim ministrem kultury Mykołą Toczyckim, który potwierdził, że nie podpisał żadnego takiego dokumentu i jest to rosyjska prowokacja.

– „Uwaga na rosyjską prowokację! Proszę o podanie dalej. Po sieci krąży fałszywy dokument dotyczący rzekomo wstrzymania poszukiwań i ekshumacji w Puźnikach. Przed chwilą otrzymałem potwierdzenie od ministra kultury Ukrainy Mykoły Toczyckiego, że nie podpisał żadnego takiego dokumentu i że to rosyjska prowokacja!” — czytamy we wpisie Dworczyka.

Ekshumacje w Puźnikach są kontynuacją prac prowadzonych przez Fundację „Wolność i Demokracja” od maja do sierpnia 2023 r., zakończonych odnalezieniem mogiły, w której spoczywają szczątki ofiar zbrodni. W styczniu 2025 r., na podstawie wyników prac poszukiwawczych, władze ukraińskie udzieliły zezwolenia na przeprowadzenie ekshumacji odnalezionych szczątków.

Prace zakończono 10 maja, odnajdując szczątki 42 osób zamordowanych przez oddziały UPA w lutym 1945 roku. Obecnie Trwa identyfikacja ofiar i przygotowania do godnego pochówku. Prace były koordynowane przez Fundację „Wolność i Demokracja” i sfinansowane z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W działaniach uczestniczył 32-osobowy zespół specjalistów, w tym przedstawiciele Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Instytutu Pamięci Narodowej oraz firmy „Wołyńskie starożytności”.

Zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, dr hab. Karol Polejowski, przekazał 21 maja, że w relacjach z Ukrainą uzyskano już sześć zgód na prowadzenie poszukiwań oraz jedną zgodę na ekshumację szczątków ofiar. Wszystkie decyzje zostały wydane przez administracje obwodowe. – „Na terenie Ukrainy, na poziomie administracji obwodowej, mamy 6 zgód na poszukiwania i jedną zgodę na ekshumację” – poinformował Polejowski.

Podkreślił jednocześnie, że nie oznacza to jeszcze możliwości rozpoczęcia prac terenowych. Do ich przeprowadzenia niezbędne są bowiem zgody na szczeblu centralnym – „To nie znaczy, że możemy już rozpocząć te prace, potrzeba zgody ministra kultury Ukrainy” – wyjaśnił.

Według informacji IPN, aktualnie siedem wniosków o pozwolenia znajduje się w procedowaniu. Jeden z nich, zaakceptowany przez władze obwodowe, czeka na przekazanie do Ministerstwa Kultury. Z kolei osiem wniosków zakończyło się decyzją odmowną, a dziesięć pozostaje bez odpowiedzi strony ukraińskiej.

„Oznacza to tyle, że wspólnie będziemy dalej wnioskować do strony ukraińskiej o wydanie tych zgód” – zapowiedział Polejowski.

Zobacz także: Publiczny litewski nadawca fałszuje historię rzezi wołyńskiej. Powołuje się na banderowskiego propagandystę

Kresy.pl/X

Tagi: , , , ,
forma płatności