Francja i Arabia Saudyjska już 17 czerwca mają wspólnie przewodniczyć dużej konferencji na forum ONZ w sprawie powołania państwowości palestyńskiej. Paryż i Londyn szykują się do poważnego kroku politycznego.
Portal Middle East Eye powtarza nieoficjalne informacje, iż Francja ogłosi na tej konferencji uznanie państwowości Palestyny. Do takiego samego kroku Francuzi namawiają Wielką Brytanię. Powołując się na doniesienia francuskich środków masowego przekazu portal twierdzi, że rząd brytyjskiego premiera Keira Starmera przychyla się do takiej opcji.
Jednak Waszyngton zaczął poufnymi kanałami ostrzega Wielką Brytanię i Francję przed uznaniem państwowości Palestyny, przekazały portalowi anonimowe źródła w brytyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W przeciwnym kierunku naciskają na Paryż i Londyn państwa arabskie.
Pod koniec maja państwa członkowskie ONZ przeprowadziły konsultacje w ramach przygotowań do konferencji, podczas której tak zwana Grupa Arabska wezwała państwa do uznania państwowości palestyńskiej. Grupa wprost ogłasza, że miarą sukcesu zaplanowanej na 17 czerwca konferencji będzie uznanie państwa Palestyny przez ważnych aktorów stosunków międzynarodowych.
Zapytane oficjalnie o stanowisko brytyjskie Foreign Office wskazało na oświadczenie jego szefa Davida Lamy’ego z 20 maja, w którym potwierdził on poparcie Wielkiej Brytanii dla rozwiązania dwupaństwowego.
Jednak jak przypomniał Middle East Eye na początku bieżącego roku Lammy publicznie sprzeciwił się jednostronnemu uznaniu, podkreślając że Wielka Brytania uzna państwo palestyńskie tylko wtedy, „gdy będziemy wiedzieć, że to nastąpi i będzie w zasięgu wzroku”. Potem, pod koniec kwietnia Lammy po raz pierwszy przyznał, że Wielka Brytania rozmawiała na ten temat z Francją i Arabią Saudyjską.
„Francusko-brytyjskie uznanie oznaczałoby uznanie prawa Palestyńczyków do państwowości i bycia równymi partnerami w przyszłych negocjacjach z Izraelem – ocenił Chris Doyle przewodzący Radzie na rzecz Porozuemienia Brytyjsko-Arabskiego – W oparciu o przypadek tego brytyjskiego rządu, sprzeciw USA wobec uznania miałby prawdopodobnie większy wpływ na Wielką Brytanię niż na Francję”.
„Naprawdę liczy się to, co myśli sam prezydent Trump” — uznał Doyle.
Jeśli Francja i Wielka Brytania podejmą ten krok, staną się pierwszymi krajami G7, które uznają państwo palestyńskie. Ten ruch wywołałby “polityczne trzęsienie ziemi”, ponieważ zarówno Francja, jak i Wielka Brytania należą do najważniejszych historycznych sojuszników Izraela.
Alon Pinkas, który doradzał czterem izraelskim ministrom spraw zagranicznych, powiedział w poniedziałek Middle East Eye, że naciski prezydenta Francji Emmanuela Macrona na uznanie państwowości palestyńskiej „są poważne i mają poparcie większości Unii Europejskiej i Arabii Saudyjskiej”.
W zeszłym tygodniu Ron Dermer, minister ds. strategicznych Izraela, zagroził Wielkiej Brytanii i Francji, że Izrael może zaanektować części Zachodniego Brzegu, jeśli kraje te uznają państwowość Palestyny.
Middle East Monitor ujawnił na początku tego miesiąca, że Wielka Brytania poczyniła jeszcze w 2014 r. tajne założenie, że rozważy uznanie państwa palestyńskiego, jeśli Izrael będzie kontynuował sporny projekt osiedla E1. Izrael jest obecnie gotowy do realizacji planu osadniczego, który podzieli okupowany Zachodni Brzeg Jordanu na dwie części.
„Starmer mierzy się ze znacznym poziomem gniewu w całej Partii Pracy i brytyjskiej opinii publicznej — wzkazał zarazem Doyle — nawet w kręgach, które zwykle popierają rząd Izraela”.
Poseł Partii Pracy Uma Kumaran, członek brytyjskiej Komisji Spraw Zagranicznych, powiedziała: „Ten rząd został wybrany na podstawie manifestu, który obiecał uznać Palestynę jako krok w kierunku sprawiedliwego i trwałego pokoju”. Jak dodała – „Zdecydowanie popieram uznanie państwa palestyńskiego i wielokrotnie podnosiłam ten temat w parlamencie, w Komisji Spraw Zagranicznych i wśród ministrów” – zacytował Middle East Eye.
Prezydent Francji Emmanuel Macron jeszcze w kwietniu zapowiadał, że jego kraj może uznać państwowość Palestyny.
Palestyna została uznana za suwerenne państwo przez 147 z 193 członków ONZ, a w zeszłym roku do ich szeregów dołączyły Armenia, Słowenia, Irlandia, Norwegia, Hiszpania, Bahamy, Trynidad i Tobago, Jamajka i Barbados. Jednak mimo rosnącego międzynarodowego poparcia dla państwowości Palestyny, kilka dużych państw zachodnich, takich jak Stany Zjednoczone, Australia, Wielka Brytania i Niemcy, sprzeciwia się jej uznaniu.
Polska uznała państwowość Palestyńczyków wkrótce po jej proklamowaniu w 1988 r. Spośród państw Unii Europejskiej uznają ją także Bułgaria, Węgry, Cypr, Malta, Rumunia, Słowacja, Czechy i Szwecja. Państwowość tę uznaje także Stolica Apostolska.
Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee powiedział, że jeśli Francja chce ujrzeć państwo palestyńskie to powinna wydzielić dla niego własne terytorium.
middleeasteye.net/kresy.pl





























