W równoczesnych pochodach na zbliżonych trasach przez stolicę przeszły dwa marsze – „Wielki Marsz Patriotów” Rafała Trzaskowskiego i „Wielki Marsz za Polską” Karola Nawrockiego. To największa mobilizacja sympatyków i wyborców kandydatów, którzy zmierzą się ze sobą w II turze wyborów prezydenckich 1 czerwca.
W niedzielę, 25 maja w Warszawie odbyły się dwa wydarzenia – „Wielki Marsz Patriotów” organizowany przez sztab Rafała Trzaskowskiego oraz „Wielki Marsz za Polską”, za którym stał sztab Karola Nawrockiego. Wydarzenia odbyły się równolegle w centrum stolicy i były wyrazem poparcia dla obu kandydatów.
Marsz zwolenników Rafała Trzaskowskiego rozpoczął się na placu Bankowym i prowadził ulicą Marszałkowską, przez rondo Dmowskiego, aż do placu Konstytucji. Rozpoczęcie przemarszu zaplanowano na godz. 12.00, całość wydarzenia miała potrwać do godz. 18.00.
#NaŻywo: #WielkiMarszPatriotów. Oglądajcie, podajcie dalej, komentujcie! #Trzaskowski2025 #WygraCałaPolska https://t.co/yScDSbEYaF
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) May 25, 2025
Z kolei marsz poparcia dla Karola Nawrockiego wyruszył również w samo południe z ronda de Gaulle’a, a jego trasa wiodła Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem na plac Zamkowy.
Morze najpiękniejszych flag 🇵🇱
Idziemy do zwycięstwa! pic.twitter.com/tRGgGmtyRW— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 25, 2025
W związku z organizacją obu zgromadzeń w centrum Warszawy wprowadzono czasowe zmiany w organizacji ruchu. Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że metro będzie kursować częściej – pociągi linii M1 co 2 minuty 20 sekund, a linii M2 co 2 minuty 50 sekund. Zawieszono kursowanie linii tramwajowej 22, a niektóre linie autobusowe skierowano na trasy skrócone. Ulice przebiegające wzdłuż tras marszów i drogi poprzeczne zostały zamknięte dla ruchu kołowego i tramwajowego.
Na czas zgromadzeń Komenda Stołeczna Policji zaapelowała do kierowców o ostrożność oraz zapowiedziała wzmożoną obecność funkcjonariuszy. Minister spraw wewnętrznych i administracji wprowadził zakaz noszenia i przenoszenia broni na terenie Warszawy, obowiązujący w dniu marszów.
W wydarzeniu organizowanym przez Rafała Trzaskowskiego wzięli udział m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Na placu Konstytucji przemawiał także prezydent elekt Rumunii Nicusor Dan, który niedawno zapowiedział swój przyjazd do Polski w celu wsparcia Trzaskowskiego
„Wielki Marsz za Polską”, organizowany przez sztab Karola Nawrockiego, zakończył się na placu Zamkowym, gdzie głos zabrał sam kandydat. W wydarzeniu udział wziął prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wcześniej w liście do działaczy przypominał, że „nie walczymy tylko o prezydenturę. Walczymy przede wszystkim o Polskę”. Paweł Szefernaker, szef sztabu Nawrockiego, powiedział, że frekwencja „przerosła najśmielsze oczekiwania”, a Trakt Królewski wypełniły tłumy. Sam kandydat ocenił, że „Polacy nie godzą się, aby rząd kontrolował wszystkich, aby nas zadłużał”.
Według rzecznika PiS Rafała Bochenka, w marszu poparcia Nawrockiego uczestniczyło ok. 150 tys. osób. Z kolei organizatorzy wydarzenia KO szacowali liczbę uczestników na 100 tys. osób, a media – od 140 tys. do 160 tys.
Marsze odbyły się na tydzień przed drugą turą wyborów prezydenckich. W pierwszej turze, według oficjalnych wyników PKW, Rafał Trzaskowski uzyskał 31,36 proc. głosów, a Karol Nawrocki – 29,54 proc.
W piątek, 23 maja, odbyła się debata między kandydatami. Według sondażu SW Research dla Onetu, 64,8 proc. respondentów stwierdziło, że jej przebieg nie wpłynie na ich decyzję wyborczą, natomiast 17,4 proc. zadeklarowało, że debata może mieć wpływ na ich głos.
Wyniki sondażu dla telewizji TVP Info wskazują, że obaj kandydaci uzyskali po 47 proc. poparcia. 6 proc. respondentów nie podjęło jeszcze decyzji, którego z kandydatów poprze. Oznacza to, że niezdecydowani wyborcy mogą odegrać decydującą rolę w rozstrzygnięciu wyścigu prezydenckiego.
Ponadto w tym tygodniu zarówno Karol Nawrocki jak i Rafał Trzaskowski spotkali się ze Sławomirem Mentzenem.
Nawrocki podczas czwartkowej rozmowy z liderem Konfederacji podpisał ośmiopunktową deklarację przygotowaną przez jego sztab. Skrytykował także wcześniejszą politykę Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdził, np. że wprowadzenie Nowego Ładu przez Mateusza Morawieckiego było błędem, a Jarosław Kaczyński nie miał racji mówiąc, że „odrzucenie europejskiego Zielonego Ładu oznaczałoby ustawienie się na marginesie”.
Kandydat KO odmówił podpisania deklaracji Sławomira Mentzena, choć z paroma punktami się zgodził. Oświadczył, że podpisałby ustawę o tzw. mowie nienawiści skierowaną i poparłby akcesję Ukrainy do NATO. Zadeklarował się też jako zwolennik złotówki i dopuszcza możliwość wysłania „europejskich wojsk” na Ukrainę.
Zobacz także: Mentzen spotkał się z Trzaskowskim i Sikorskim na piwie. W sieci fala komentarzy
Kresy.pl/X




























