Komenda Główna Policji przekazała Interii, że w sprawie gróźb karalnych kierowanych wobec Sławomira Mentzena przez Ukraińców „prowadzi czynności dochodzeniowe i operacyjne”, jednak dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Komenda Miejska Policji w Toruniu trzykrotnie przyjęła zgłoszenie dotyczące gróźb kierowanych wobec Sławomira Mentzena. Pierwsze zawiadomienie wpłynęło 4 marca, kolejne 25 marca, a ostatnie 14 maja. Interia poinformowała, że postępowanie karne nadzoruje toruńska prokuratura.
– „Wszystkie zgłoszenia prowadzone są w jednym postępowaniu karnym, które nadzoruje Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód. Trwają czynności dochodzeniowe oraz operacyjne” – oświadczył w rozmowie z Interią komisarz Aleksander Pradun z Komendy Głównej Policji.
Prokurator Andrzej Kukawski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu potwierdził, że postępowanie jest w toku. Jak podkreślił, nikomu dotąd nie przedstawiono zarzutu. Działania funkcjonariuszy policji wspiera Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.
Sławomir Mentzen zarzucił brak reakcji służb w tych sprawach. Jak wskazał – „Gdy 66-letnia emerytka groziła w Internecie Owsiakowi, po trzech dniach nad ranem zatrzymała ją policja. Gdy Ukraińcy grożą posłowi i kandydatowi na prezydenta, nic się nie dzieje. Państwo z kartonu łączonego na trytytki ma to kompletnie gdzieś”.
14 maja kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen poinformował w środę o kolejnych groźbach, jakie dostał, tym razem w formie nagrania, od Ukraińców. Polityk opublikował materiał. Podkreślił, że ma to związek z jego niedawną wizytą we Lwowie.
– “Pamiętasz nas? Myślisz, że twoje donosy do policji, skargi do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, myślisz, że nas powstrzymają? Wszyscy oni są kupieni, związani i działają w interesie Ukrainy. (…) Dajemy ci ostatnią szansę, żeby przeprosić [za rzekome obraźliwe słowa o ukraińskiej historii i ‘bohaterach’]. W przeciwnym razie zrezygnuj z udziału w wyborach. Zlituj się nad sobą i swoimi bliskimi. Zrobimy wszystko, co możliwe, abyś nie został prezydentem. Nie potrzebujemy takiego sąsiada. Jest nas w Polsce setki tysięcy. Nie spełnisz naszych oczekiwań, naszych warunków? Zobaczysz nasze możliwości” – mówią po ukraiński mężczyźni na nagraniu.
Sławomirowi Mentzenowi proponowano ochronę policyjną, ale z niej nie skorzystał – „Jeśli ktoś będzie chciał zrobić mi krzywdę, to i tak to zrobi. Niezależnie od tego. czy będę miał ochronę, czy nie” – powiedział w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet.
W marcu Sławomir Mentzen zamieścił w mediach społecznościowych film, na którym wspólnie z europoseł Anną Bryłką domagają się od władz Ukrainy zaprzestania kultu Bandery. Z kolei dzień później opublikowali krótkie wystąpienie przed muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie, które zostało zniszczone 1 stycznia 2024 roku w wyniku ataku drona-kamikadze i ma zostać odbudowane. Mentzen przypomniał przeszłość Szuchewycza, podkreślając, że był on skazanym przez polski sąd terrorystą, a później dowódcą UPA odpowiedzialnym za rzeź wołyńską i śmierć ponad 100 tysięcy Polaków.
Czytaj także: Jaki: Konfederacja nakręca nienawiść do Ukrainy i Ukraińców
Kresy.pl/Interia.pl
































