W wywiadzie wyemitowanym w niedzielę przez NBC prezydent USA Donald Trump oświadczył, że w kwestii zakończenia wojny na Ukrainie jedna ze stron jest bliżej osiągnięcia porozumienia niż druga.
Trump zaznaczył, że nadal liczy na możliwość osiągnięcia pokoju, choć jednocześnie przyznał, iż być może nie da się tego zrealizować. “Uważam, że jesteśmy bliżej z jedną ze stron i może nie tak blisko z drugą. Nie chciałbym mówić, z którą jesteśmy bliżej, ale zrobiliśmy interes dla Amerykanów” – powiedział, odnosząc się do porozumienia surowcowego zawartego z Ukrainą.
Choć prezydent USA nie podał konkretnego terminu, do którego rozmowy powinny zakończyć się sukcesem, przyznał, że może dojść do momentu, w którym wycofa się z dalszych prób mediacji.
“Przyjdzie taki czas, kiedy powiem: ‘okej, idźcie tak dalej, bądźcie dalej głupi'” – powiedział. Zwrócił przy tym uwagę na tragiczne skutki konfliktu, podkreślając, że tygodniowo ginie nawet 5 tysięcy żołnierzy, a on sam chciałby tego uniknąć, choć – jak dodał – “może to nie być możliwe”.
Wspomniał o “ogromnej nienawiści” między Rosją i Ukrainą.
New York Times podał w niedzielę, powołując się na czterech anonimowych obecnych i byłych urzędników amerykańskich, że USA wyślą zmodernizowany system obrony powietrznej Patriot z Izraela na Ukrainę.
Piątkowe doniesienia agencji Reuters sugerują, że władze USA opracowały nowy zestaw sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. sektor energetyczny i bankowy. Sankcje miałyby wywrzeć presję na Moskwę, by zgodziła się na zakończenie wojny na Ukrainie, choć nie wiadomo jeszcze, czy prezydent Trump zdecyduje się je wprowadzić.
nbcnews.com / Kresy.pl






























