W opublikowanym późno w nocy wpisie na platformie Truth Social prezydent Donald Trump ogłosił zamiar zmiany nazwy amerykańskiego Dnia Zwycięstwa oraz Dnia Weterana, argumentując to koniecznością uhonorowania wkładu Stanów Zjednoczonych w zwycięstwo w obu wojnach światowych.
Donald Trump zapowiedział zmiany w federalnych obchodach upamiętniających udział Stanów Zjednoczonych w II wojnie światowej oraz uhonorowanie amerykańskich weteranów. Jak napisał w późnowieczornym wpisie na platformie Truth Social, decyzja ma służyć „uhonorowaniu unikalnych amerykańskich poświęceń w obu wojnach światowych”.
Zobacz też: Kellog odrzuca propozycję Putina dotyczącą zawieszenia broni z 9 maja jako „absurdalną”
Prezydent zaproponował, aby 8 maja – dotychczas obchodzony jako Dzień Zwycięstwa w Europie (Victory in Europe Day) – został przemianowany na „Dzień Zwycięstwa w II Wojnie Światowej” (Victory in World War II Day). Uzasadniał to słowami: „Zrobiliśmy więcej niż jakikolwiek inny kraj, bez porównania, w osiągnięciu zwycięstwa w II wojnie światowej”. Trump dodał: „Wygraliśmy obie wojny. Nikt nie dorównywał nam pod względem siły, odwagi czy wojskowego geniuszu, ale nigdy niczego nie świętujemy. To dlatego, że nie mamy już przywódców, którzy potrafiliby to robić! Zaczniemy znów świętować nasze zwycięstwa!” – napisał.
Zapowiedź zmiany obchodów Dnia Weterana spotkała się z zaskoczeniem. Święto to zostało ustanowione po I wojnie światowej jako Dzień Rozejmu, a w latach 50. XX wieku rozszerzono jego znaczenie na wszystkich amerykańskich weteranów, także tych walczących w II wojnie światowej i podczas wojny koreańskiej. W 1968 roku Dzień Weterana stał się świętem federalnym, a współczesne uroczystości obejmują upamiętnienie uczestników wojen w Wietnamie, Zatoce Perskiej, Afganistanie, Iraku i innych operacjach wojskowych USA.
Dzień 8 maja rzeczywiście upamiętnia zakończenie działań wojennych przeciwko nazistowskim Niemcom. Jednak walki na Pacyfiku trwały do września 1945 roku, kiedy to Japonia skapitulowała po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki.
Twierdzenie Trumpa, że USA miały największy wkład w zwycięstwo w II wojnie światowej, może spotkać się z krytyką ze strony Rosji. Federacja Rosyjska od lat podkreśla ogromne straty poniesione przez Związek Radziecki podczas tzw. Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Według danych historycznych, ZSRR stracił niemal 9 milionów żołnierzy i 19 milionów cywilów podczas walk na froncie wschodnim.
Kresy.pl
































