Co najmniej 26 osób zginęło, gdy ciężarówka najechała ma improwizowany ładunek wybuchowy w niespokojnym północno-wschodnim regionie Nigerii.

Według wojska i mieszkańców wśród ofiar wybuchu w stanie Borno, w pobliżu granicy z Kamerunem są mężczyzni, kobiety i dzieci. Region ten od dziesięcioleci jest nękany przez grupy zbrojne, w tym Państwo Islamskie – Wilajer Afryki Zachodniej (ISWAP) i Boko Haram. Według Al Jazeery przemoc z ich strony uległa nasileniu. W ostatnich dniach liczba ofiar śmiertelnych ataków wzrosła do co najmniej 50 osób.

Czytaj także: Nigeria: W pierwszej połowie kwietnia islamiści zamordowali ponad 100 chrześcijan

“W eksplozji zginęło 26 osób, w tym 16 mężczyzn, cztery kobiety i sześcioro dzieci” – powiedział agencji prasowej AFP oficer wojskowy, który chciał zachować anonimowość, dodając, że troje kolejnych pasażerów autobusu zostało ciężko rannych.

Nikt nie przyznał się do ataku, ale organizacją podejrzaną o podłożenie ładunku wybuchowego podejrzana jest grupa Boko Haram. Destabilizuje ona północną Nigerię od 15 lat, a Al Jazeera szacuje liczbę jej ofiar na 40 tys. Miejscowe skrzydło Państwa Islamskiego jest mniej aktywne, ale także podkłada ładunki wybuchowe na drogach.

W ostatnich dniach Boko Haram zabiło około 10 bojowników milicji Civilian Joint Task Force (CJTF) w stanie Adamawa, przekazała AFP. W czwartek grupa zabiła 14 rolników w dystrykcie Gwoza w Borno, przekazał lokalny urzędnik.

Gubernator stanu Borno Babagana Umara Zulum powiedział w piątek ministrowi obrony Nigerii i dowódcom wojskowym, że Boko Haram i ISWAP okopują się na wyspach jeziora Czad, w lesie Sambisa i górach Mandara na granicy z Kamerunem w wyniku „niepowodzeń militarnych” jakich miały doznać.
aljazeera.com/kresy.pl
Tagi: , , , ,
forma płatności