Ukraina zabiega o utrzymanie dostępu do rynku Unii Europejskiej. W zamian jest gotowa zaakceptować ograniczenia w eksporcie tzw. produktów wrażliwych, takich jak cukier, drób i jaja.
Jak informuje Politico, Kijów dąży do zawarcia nowej, pragmatycznej umowy handlowej z UE przed wygaśnięciem systemu autonomicznych środków handlowych, które kończą się w czerwcu. Ukraina podkreśla, że powinna być traktowana jako przyszły członek Wspólnoty, a nie jako państwo trzecie.
Wiceminister gospodarki Ukrainy Taras Kaczka oświadczył, że Ukraina akceptuje możliwość ograniczeń w odniesieniu do niektórych produktów rolnych, pod warunkiem utrzymania szerokiego dostępu do unijnego rynku. Kijów proponuje model częściowej liberalizacji, który umożliwiłby otwarty handel większością towarów, jednocześnie wprowadzając kontyngenty na wybrane, politycznie wrażliwe produkty.
„Nie prosimy o nic poważnego w kwestii cukru czy drobiu. Jesteśmy gotowi na częściową liberalizację tych produktów – pytanie tylko o ilość” – wskazał Kaczka.
Kijów podnosi również potrzebę wprowadzenia elastycznych rozwiązań chroniących małych i średnich eksporterów, zwłaszcza w sektorach niszowych, takich jak owoce i warzywa. „Niektóre z tych firm eksportują po kilka tysięcy ton. Nie odzwierciedlają tego statystyki handlowe, ale mocno ucierpią, jeśli reżim nagle się zmieni” – wyjaśnił.
Ukraina w rozmowach z Brukselą kładzie nacisk na potrzebę zmiany podejścia i apeluje, by była traktowana jak kraj aspirujący do członkostwa w Unii Europejskiej.
Preferencje handlowe w ramach ATM zostały wprowadzone przez Unię Europejską w 2022 roku, po rozpoczęciu pełnoeskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Umożliwiały one bezcłowy eksport szerokiego zakresu ukraińskich towarów do państw członkowskich. Obok preferencji zastosowano również ograniczenia dotyczące niektórych produktów wrażliwych, takich jak drób, jaja czy miód. Zarówno one, jak i preferencje, wygasną wraz z końcem obowiązywania obecnych regulacji.
Władze unijne rozważają jednak możliwość utrzymania preferencyjnego traktowania dla wybranych grup towarów, takich jak stal. Prowadzone są także prace nad zmianą art. 29 Umowy Stowarzyszeniowej UE–Ukraina, która reguluje warunki liberalizacji handlu. Celem tych zmian ma być dostosowanie relacji handlowych do aktualnych potrzeb gospodarczych obu stron oraz wsparcie Ukrainy w warunkach wojennych.
Rzecznik Komisji Europejskiej potwierdził, że Bruksela pracuje nad propozycją nowego rozwiązania handlowego na podstawie art. 29 i zamierza przedstawić je stronie ukraińskiej w najbliższym czasie. Jak podkreślił, intencją UE jest „zapewnienie stabilności gospodarczej i przewidywalności dla rolników i przedsiębiorstw zarówno na Ukrainie, jak i w UE”. Komisja zadeklarowała również gotowość do dalszych konsultacji z władzami w Kijowie, z uwzględnieniem zastrzeżeń wyrażanych przez państwa członkowskie, w szczególności w kwestii importu towarów rolnych.
Przypomnijmy, że 13 maja 2024 roku Rada UE przyjęła decyzję o przedłużeniu obowiązywania obecnego mechanizmu liberalizacji handlu z Ukrainą do 5 czerwca 2025 roku. Polska, Węgry, Bułgaria, Rumunia i Słowacja apelowały w tym czasie o przywrócenie przedwojennych limitów importowych na ukraińskie produkty rolne.
Ukraina wyraziła zainteresowanie uregulowaniem zasad długofalowej współpracy handlowej z Unią i potwierdziła gotowość do zakończenia konsultacji w ramach art. 29 Umowy Stowarzyszeniowej. Wicepremier Julia Swyrydenko zaznaczyła, że jest to jedno z priorytetowych zadań ukraińskiego rządu na 2025 rok.
Udział UE w eksporcie Ukrainy wzrósł z 39 proc. w 2021 r. do 63 proc. w 2022 r., a udział towarów objętych ograniczeniami taryfowymi wzrósł do 26 proc. po wprowadzeniu ATM, głównie ze względu na zwiększony eksport towarów podlegających wcześniej kontyngentom taryfowym.
Kresy.pl/DoRzeczy.pl































