Tomasz Strzelczyk, nowo powołany szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, nie został wybrany po to, by wzmacniać instytucję – wręcz przeciwnie. Jak zapowiada szef MSWiA i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, jego zadaniem będzie przygotowanie CBA do likwidacji.

Jak informowaliśmy, premier Donald Tusk powołał Tomasza Strzelczyka na stanowisko szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nowy szef CBA pełnił obowiązki od końca lutego.

„CBA musi działać do końca, prowadzi przecież sprawy i zatrudnia funkcjonariuszy. Ale chcemy, by zostało profesjonalnie wygaszone. Tomasz Strzelczyk ma silny mandat, by to przeprowadzić” – powiedział Siemoniak w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”.

Choć projekt ustawy o likwidacji CBA został przyjęty przez Radę Ministrów już w grudniu 2024 roku, polityczna rzeczywistość pokrzyżowała pierwotne plany. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że nie podpisze ustawy, co zmusiło rząd do zmiany harmonogramu.

„Musimy poczekać na nowego prezydenta. Do tego czasu Biuro musi normalnie funkcjonować, a kierownictwo nie może być tymczasowe” – wyjaśnił Siemoniak.

Zgodnie z planem, likwidacja CBA nie oznacza rezygnacji z walki z korupcją, lecz jej nową organizację. Kompetencje Biura zostaną rozproszone między trzy instytucje:

  • Policję, która utworzy Centralne Biuro Zwalczania Korupcji (CBZK),
  • Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zajmie się korupcją na najwyższych szczeblach władzy,
  • Krajową Administrację Skarbową, która będzie kontrolować m.in. oświadczenia majątkowe polityków.

CBZK ma przejąć kluczowe zadania CBA, takie jak przeciwdziałanie korupcji w administracji, samorządach, sądach, sporcie czy ochronie zdrowia.

Zgodnie z założeniami reformy, rząd zapowiada bezpieczne przejście pracowników CBA do nowych struktur. Z około 1300 etatów funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych:

  • 950 osób ma trafić do nowego CBZK w Policji,
  • 150 do KAS,
  • 200 do ABW.

Dodatkowo, do nowej jednostki policyjnej dołączy 300 funkcjonariuszy z obecnych struktur Policji.

„Chodzi o to, by nie było strat kadrowych ani operacyjnych. Zależy nam, by proces był profesjonalny i sprawny” – mówił Tomasz Siemoniak.

Postulat likwidacji CBA nie jest nowy. Znalazł się w umowie koalicyjnej podpisanej przez liderów PO, PSL, Polski 2050 i Lewicy tuż po wyborach 10 listopada 2023 roku. Zapisano w niej jasno: „Zlikwidowane zostanie Centralne Biuro Antykorupcyjne, a jego zasoby i kompetencje przekazane zostaną do innych służb”.

Koalicjanci przekonywali, że Biuro – powołane za rządów PiS w 2006 roku – nie spełnia już swojej roli, a walka z korupcją powinna być wkomponowana w szersze struktury.

„Nie potrzebujemy osobnej instytucji do zajmowania się drobną korupcją w urzędach. Policja, wzmacniana przez nowe kadry i środki, będzie to robić skutecznie” – argumentuje Siemoniak.

Tomasz Strzelczyk objął funkcję po Agnieszce Kwiatkowskiej-Gurdak, która w lutym złożyła dymisję. Powody odejścia nie zostały oficjalnie podane, choć – jak przyznaje szef MSWiA – „czasem wyczerpuje się formuła współpracy”.

Siemoniak docenił jednak dotychczasową szefową CBA za skuteczność w kluczowych sprawach, takich jak afery Collegium Humanum czy RARS.

Rezygnacja Agnieszki Kwiatkowskiej-Gurdak nastąpiła dwa dni po jej przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. W trakcie przesłuchania wielokrotnie odmawiała odpowiedzi na pytania, powołując się na trwające postępowania prokuratorskie. Towarzyszył jej pełnomocnik, który w przeszłości pełnił funkcję rzecznika prasowego CBA. Wiceszef komisji Marcin Bosacki (KO) ocenił, że Kwiatkowska-Gurdak niewłaściwie interpretowała swoje prawo do odmowy odpowiedzi.

Postawa szefowej CBA podczas przesłuchania wzbudziła wątpliwości premiera Donalda Tuska, który zwrócił się do ministra Tomasza Siemoniaka, koordynatora służb specjalnych, o pilny raport roczny dotyczący działań Biura. W środę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że premier oczekuje na wyjaśnienia w tej sprawie. Krótko po tym Tusk opublikował w mediach społecznościowych krótką informację: „Rezygnacja przyjęta”.

Zobacz też: Była dyrektor biura Mateusza Morawieckiego usłyszała zarzuty udziału w grupie przestępczej i korupcji

Kresy.pl / gazetaprawna.pl

Tagi: , ,
forma płatności