Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó goszcząc w środę w Serbii zadeklarował, że nowy rurociąg łączący dwa sąsiadujące państwa może powstać do 2028 roku.

„Budujemy rurociąg naftowy w kierunku przeciwnym do gazociągu, który umożliwi Serbii dostawy ropy przez Węgry” – podkreślił w Belgradzie Szijjártó. Jak uznał – „Ogólnie rzecz biorąc, prawdą jest, że każdy nowy rurociąg zwiększa bezpieczeństwo dostaw energii, ale tutaj, w konkretnych warunkach, jest to również bardzo konieczne, ponieważ udowodniono, że nie wszystkie kraje są niezawodnymi krajami tranzytowymi dla dostaw ropy w regionie, a niektóre kraje zawiodły w teście tak zwanej solidarności, więc budowa nowego rurociągu jest uzasadniona” – zacytował portal Hungary Today.

Węgierski minister odniósł się w ten sposób czytelnie do polityki Chorwacji, która w 2022 r. zablokowała tranzyt rosyjskiej ropy do Serbii z chorwackiego portu Omišalj rurociągiem JANAF, choć serbski przemysł naftowy był całkowicie uzależniony od tych dostaw. Jeszcze w tym samym roku Belgrad i Budapeszt ogłosiły budowę rurociągu mającego połączyć ich systemy naftowe.

Była to najpewniej także aluzja do wstrzymania z początkiem bieżącego roku tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę, co wywołało poważne napięcia w jej relacjach Kijowa z korzystającymi z tego surowca Węgrami. Spowodowało to konieczność nabywania rosyjskiego gazu od południa, gdzie jest na Bałkany dotarczany gazociągiem Turkish Stream położonym na dnie Morza Czarnego.

Szijjártó powiedział, że w jego kraju ukończono studium wykonalności, które węgierski koncenr naftowo-gazowy MOL przedstawił  w środę przedstawicielom obu rządów. Ponadto serbskie kierownictwo zatwierdziło przepisy dotyczące planowania zagospodarowania przestrzennego na potrzeby budowy nowego rurociągu.

“Możemy powiedzieć, że w ciągu ostatnich kilku tygodni podjęto bardzo ważne kroki w fazie przygotowawczej budowy rurociągu naftowego. Pozwoli to na fizyczne rozpoczęcie budowy pod koniec tego roku – na początku przyszłego roku, co doprowadzi do powstania całkowicie operatywnego nowego rurociągu naftowego między tymi dwoma krajami do 2028 roku” – podsumował szef węgierskiej dyplomacji.

Szijjártó przypomniał, że na Węgrzech trzeba będzie dokonać dwóch ważnych inwestycji. Po pierwsze, trzeba będzie zwiększyć przepustowość rurociągu z Ukrainy w stacji w Százhalombatta (w pobliżu Budapesztu, gdzie znajduje się rafineria Dunaju MOL), a po drugie, trzeba będzie zbudować zupełnie nowy, 190-kilometrowy rurociąg z tego punktu do granicy z Serbią.

„Ta inwestycja będzie warta łącznie 130 miliardów forintów [324,8 miliona euro]. Jest to więc poważna inwestycja, która zadecyduje o bezpieczeństwie dostaw surowców energetycznych dla całego regionu” – podkreślił.

Minister spraw zagranicznych Węgier uznał, że nowy rurociąg będzie miał przepustowość około 4,5 miliona ton rocznie, co umożliwi zaopatrywanie rafinerii ropy naftowej Pančevo i Serbii w ropę w całości przez Węgry. „Oznacza to, że nie będziemy potrzebować innych do importu dwóch głównych nośników energii, a tylko siebie nawzajem – cieszył się Szijjártó – Obecnie całe zapotrzebowanie Węgier na import gazu ziemnego może być zaspokojone przez Serbię, a dzięki nowej inwestycji całe zapotrzebowanie Serbii na import ropy naftowej zostanie zaspokojone przez Węgry”.

Współpraca na polu energetyki to kolejny przejaw zbliżenia Belgradu i Budapesztu. 1 kwietnia Serbia i Węgry podpisały porozumienie dotyczące współpracy wojskowej, które przewiduje wspólne ćwiczenia i rozwój technologii obronnych. Prezydent Serbii Aleksandar Vucić zapowiadał możliwość dalszego zacieśnienia relacji militarnej. Można to rozpatrywać jako być odpowiedć na niedawny pakt wojskowy zawarty między Chorwacją, Albanią i Kosowem. 18 marca w Tiranie ministrowie obrony tych trzech państw podpisali trójstronne memorandum obronne, deklarując gotowość do wspólnej reakcji na wszelkie zagrożenia dla stabilności regionu Bałkanów Zachodnich.

hungarytoday.com/kresy.pl

 

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności