Przewodniczący litewskiego parlamentu Saulius Skvernelis mówi, że zgadza się z premierem Gintautasem Paluckasem, że oczekiwania dotyczące współpracy Litwy i Tajwanu nie zostały spełnione.

W środowym wywiadzie dla rozgłośni Žinių Radijas Skvernelis stwierdził – „W pełni zgadzam się z premierem, ponieważ nagłówki były duże, a oczekiwania wzrosły. Zgodnie z tymi nagłówkami i wypowiedziami niektórych kolegów, polityków i wielkim optymizmem powinniśmy mieć już około pięciu fabryk chipów na Litwie, wyjątkowe warunki, ogromny przełom we współpracy gospodarczej. […] Nie widzimy nic takiego” – zacytował portal publicznego nadawcy LRT.

Przewodniczący Seimasu powiedział, że „nie chce być rozczarowany Tajwanem”, ale „przesadny optymizm” w stosunkach z wyspą był próbą „ukrycia awanturnictwa w polityce zagranicznej, gdy otwarto tajwańską misję, nazwaną w sposób, w jaki nie powinna być nazwana”.

W 2021 roku doszło do znaczącego pogorszenia się relacji litewsko-chińskich, po miesiącach nieprzyjaznych wobec Pekinu kroków Litwy. Chiński potentat Huawei został wykluczony z możliwości budowy litewskiego systemu 5G, a miejscowi wykonawcy zaczęli nawet usuwać dotychczas używane w litewskim systemie telekomunikacyjnym elementy dostarczone przez Huawei. Polska filia chińskiego koncernu Nuctech została z kolei wykluczona z możliwości dostarczenia skanerów na litewskie lotniska. Litewska dyplomacja oskarżała Chiny o „dzielenie Europy”, a następnie wycofała się z formatu wielostronnej współpracy Pekinu z państwami Europy Środkowowschodniej 17+1.

W odwecie władze ChRL zadecydowały o obniżeniu rangi relacji dyplomatycznych z Litwą, po tym gdy w Wilnie otwarte zostało przedstawicielstwo władz na Tajpej opatrzone nazwą Tajwan, do czego w środę odniósl się Skvernelis.

Zgodnie z prawem międzynarodowym Tajwan jest częścią Chin. Władze w Tajpej są uznawane, jako władze Republiki Chińskiej w nielicznych państwach świata. Okresowo Litwa zniknęła nawet z elektronicznego systemu celnego ChRL co sparaliżowało operacje handlowe. Pekin zaczął również naciskać na międzynarodowe koncerny, by zerwały więzy z Litwą pod groźbą wykluczenia z chińskiego rynku.

Wielu komentatorów uważało, że za taką polityką chadecko-liberalnego rządu Ingridy Šimonytė stały nie tyle wielkie nadzieje na inwestycje przedsiębiorstw z Tajwanu, co wola odgrywania wobec USA roli prymusa walki z Chinami, za co spodziewają się uzyskać specjalne względu Waszygtonu.

Po zeszlorocznych wyborach nowy, centrolewicowy rząd dawał do zrozumienia, że nie zamierza kontynuować radykalnie antychińskiej polityki, a linię wobec ChRL będzie uzgadniał z partnerami w ramach Unii Europejskiej.

lrt.lt/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności