Norwegia podwaja swoje zobowiązania finansowe wobec Ukrainy i planuje zwiększyć własne wydatki na obronność – poinformował w czwartek premier Jonas Gahr Støre. Jak podkreślił, kraj nordycki stoi obecnie w obliczu „najpoważniejszej sytuacji bezpieczeństwa dla naszego kraju od czasów II wojny światowej”.
Norweski rząd oraz liderzy opozycji osiągnęli w czwartek porozumienie dotyczące zwiększenia tegorocznej pomocy finansowej dla Ukrainy do 85 miliardów koron norweskich (7,83 miliarda dolarów). To znaczący wzrost w porównaniu z wcześniej planowaną kwotą 35 miliardów koron, uzgodnioną w listopadzie.
Decyzja ta wpisuje się w szerszy trend wśród europejskich państw, które starają się zwiększyć swoje zaangażowanie w pomoc dla Ukrainy i wzmacnianie własnych sił obronnych, zwłaszcza po tym, jak prezydent Donald Trump zamroził amerykańską pomoc wojskową dla Kijowa.
Norweska opozycyjna Partia Konserwatywna poparła zwiększenie wsparcia finansowego i zapowiedziała, że dalsze podwyżki mogą być rozważane w przyszłości.
Zobacz też: Norwegia wyda 300 mln euro na zakup broni od ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego
Tego samego dnia, gdy Norwegia ogłosiła zwiększenie finansowania dla Ukrainy, członkowie Unii Europejskiej spotkali się w Brukseli w obecności prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, deklarując zwiększenie wsparcia zarówno dla Ukrainy, jak i dla własnej obronności.
Norwegia, choć nie należy do UE, jest członkiem NATO i od czasu rosyjskiej inwazji w 2022 roku odnotowała znaczny wzrost dochodów z eksportu gazu do Europy. W związku z tym, zarówno w kraju, jak i za granicą, rośnie presja na Oslo, by przeznaczyło więcej środków na pomoc Ukrainie.
Premier Støre zapowiedział, że w późniejszym terminie przedstawi parlamentowi szczegóły dotyczące planowanych dodatkowych wydatków na obronność.
Podczas czwartkowego przemówienia premiera w norweskim parlamencie obecna była delegacja sześciu ukraińskich parlamentarzystów. Wśród nich znajdował się Wołodymyr Kabaczenko z opozycyjnej partii Batkiwszczyna, który z zadowoleniem przyjął decyzję Oslo.
„Jeśli Norwegia chce zabezpieczyć życie swoich obywateli… jedyną słuszną rzeczą jest zapewnienie Ukrainie pieniędzy, a my będziemy walczyć w imieniu Ukrainy, Europy i Norwegii” – powiedział Kabaczenko agencji Reuters.
Podkreślił również, że Norwegia jest jednym z niewielu europejskich krajów, które mogą finansować wsparcie dla Ukrainy bez konieczności zaciągania długów.
Kresy.pl/Reuters






























