Portal Axios ujawnił, że władze USA prowadzą bezpośrednie rozmowy z palestyńską organizację militarno-polityczną Hamas w sytuacji, gdy rozejm w Strefie Gazy znalazł się impasie.
Rozmowy — prowadzone przez wysłannika prezydenta USA ds. zakładników Adama Boehlera — są bezprecedensowe. Stany Zjednoczone nigdy wcześniej nie angażowały się bezpośrednio w rozmowy z Hamasem, który w 1997 r. uznały za organizację terrorystyczną. Rozmowy mają być w ostatnich tygodniach prowadzone w stolicy Kataru, Dosze. Państwa to znane jest z dyplomatycznego wsparcia jakiego udziela Hamasowi, jak poinformował w środę portal Axios.
Jednym z punktów negocjacji było zwolnienie przez Palestyńczyków tych zakładników, którzy mają obywatelstwo amerykańskie. Jednakże obejmowały one również dyskusje na temat szerszego porozumienia w sprawie uwolnienia wszystkich pozostałych zakładników i osiągnięcia długoterminowego rozejmu, twierdzą anonimowe źródła portalu.
Do Dohy miał udać się w tym tygodniu amerykański urzędnik o większym znaczeniu – wysłannik ds. Bliskiego Wschodu, Steve Witkoff, aby spotkać się z premierem Kataru, ale odwołał podróż we wtorek wieczorem, uznając, że nie ma postępu ze strony Hamasu.
Bezpośrednie negocjacje z Hamasem — szczególnie bez poparcia ze strony Izraela — to kolejny krok, który wyznacza różnicę w polityce Trumpa i jego poprzednika Joe Bidena.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła w środę po południu, że Stany Zjednoczone prowadzą bezpośrednie rozmowy z Hamasem, ale zaznaczyła, że skonsultowano się z Izraelem.
59 zakładników jest nadal przetrzymywanych przez Hamas w Strefie Gazy. Izraelska armia twierdzi, że 35 z nich nie żyje. Wśród zakładników jest pięciu Amerykanów, w tym jeden, 21-letni Edan Alexander, prawdopodobnie już nie żyje.
Plan na pierwszy etap rozejmu w Strefie Gazy zakładał, iż potrwa on 42 dni. Zaczął on obowiązywać 19 stycznia. W tym czasie wypełniono jego warunki. Wojska izraelskie wycofały się na perfyerie Strefy Gazy i dopuściły pomoc humanitarną oraz pozwoliły na powrót uchodźców do swoich domów bez osobistych kontroli.
Kikudziesięciu izraelskich zakładników zwolnionych przez Hamas zostało wymieniony na setki palestyńskich skazańców i aresztantów, których zwolnili z kolei Izraelczycy.
Już 16 dnia od wejścia w życia zawieszenia broni miały się rozpocząć konkretne rozmowy o uwolnieniu kolejnych zakładników w drugim etapie. W ramach niego podpisane miały zostać “protokoły” regulujące powrót wszystkich uchodźców palestyńskich do pierwotnych miejsc zamieszkania w Strefie Gazy, w tym do jej północnej części, bez rewidowania przez izraelskich żołnierzy czy funkcjonariuszy. W drugim etapie miało się też dokonać zwolnienie przez Hamas reszty zakładników.
Tymczasem w niedzielę Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy po zakończeniu pierwszej fazy rozejmu.
axios.com/kresy.pl





























