Jak podała służba prasowa Kremla, Władimir Putin odbył rozmowę telefoniczną z tymczasowym prezydentem Syrii i dawnym wrogiem Rosjan z czasów wojny, Ahmedem asz-Szarą.

„Dokonano dogłębnej wymiany poglądów na temat obecnej sytuacji w Syrii. Strona rosyjska podkreśliła swoje pryncypialne stanowisko we wspieraniu jedności, suwerenności i integralności terytorialnej państwa syryjskiego. W tym kontekście podkreślono znaczenie wdrożenia pakietu działań na rzecz trwałej normalizacji w kraju i zintensyfikowania dialogu międzysyryjskiego z udziałem czołowych sił politycznych i grup etniczno-wyznaniowych ludności w Syrii, w tym zapewnienie pomocy humanitarnej jej mieszkańcom” – tak służba prasowa Kremla zrelacjonowała środową rozmowę telefoniczną Putina z dawnym przywódcą Hajat Tahrir asz-Szam i proklamowanym przez organizację tymczasowym prezydentem Syrii.

Według Administracji Prezydenta Rosji „poruszono szereg aktualnych kwestii praktycznej współpracy w obszarach handlowych, gospodarczych, edukacyjnych i innych, w szczególności biorąc pod uwagę niedawne negocjacje w Damaszku rosyjskiej delegacji międzyresortowej”.

„Uzgodniono, że będziemy kontynuować tego rodzaju pożyteczne kontakty w celu opracowania szerokiego programu rozwoju współpracy dwustronnej” – napisano w oświadczeniu służba prasowa prezydenta.

Putin życzył nawet asz-Szarze powodzenia „w rozwiązywaniu zadań stojących przed nowym kierownictwem kraju z korzyścią dla narodu syryjskiego, z którym Rosję historycznie łączyły stosunki przyjaźni i wzajemnie korzystna współpraca”.

Ten koncyliacyjny ton komentarza rosyjskich władz to nowość w relacjach z przywódcą ruchu islamistycznego Hajat Tahrir asz-Szam, który wyrósł z dawnego syryjskiego skrzydła Al Kaidy. Było to jedno z głównych arabsko-islamistycznych ugrupowań zbrojnych walczących z byłym prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem. Ten ostatni od 2015 r. miał militarne wsparcie Rosji. Rosjanie operowali w czasie wojny syryjskiej głównie siłami powietrznymi i specjalnymi.

27 listopada odziały HTS i mniejszych ugrupowań antyrządowych rozoczęły z Idlib atak na prowincję Aleppo, który przyniósł im zajęcie większości jej obszaru. Ich siły skierowały się obecnie na południe i bez większego oporu ze strony sił rządowych zaczęły marsz na południe, w kierunku stolicy. Do poważniejszej bitwy doszło tylko w ciągu jednego dnia na przedmieściach Hamy. Siły rządowe próbowało też wesprzeć poprzez bombardowania rosyjskie lotnictwo.

W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały buntowników wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu. Telewizja publiczna nadała wówczas proklamację przywódcy HTS Ahmeda asz-Szara’y, znanego szerzej jako Mohammed al-Dżulani, który ogłosił przejęcie władzy. Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie. Bardziej niż zwycięstwem islamistów proces była implozją baasistowskiego systemu władzy al-Asada, z którego islamiści skorzystali.

Niemniej zajęli oni stolicę proklamując tymczasowy rząd, a następnie obwołując swojego przywódcę tymczasowym prezydentem, i kontrolują główną część terytorium kraju.

Rosja za czasów al-Asada zdobyła wpływy w Syrii tworząc w niej dużą bazę lotniczą w Humajmim, oraz bazę zaopatrzeniową dla marynarki wojennej obok portu cywilnego w Tartusie. Według przytaczanych przez nas informacji rosyjski dzierżawca biznesowy stracił już kontrolę nad tym ostatnim. Od grudnia Moskwa jest w procesie negocjacji z nowymi władzami, których celem jest utrzymanie rosyjskich baz w Syrii.

interfax.ru/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności