Lasy Państwowe chcą postawić 2,5 tysiąca turbin wiatrowych na terenach leśnych w całym kraju. W Nadleśnictwach Nowa Sól i Sława Śląska powstają trzy “pilotażowe” farmy wiatrowe.
O sprawie informowała w minionym tygodniu Gazeta Leśna. Wcześniej, w połowie grudnia, opisywał ją także serwis Firmy Leśne. Jak czytamy, w każdej lokalizacji powstanie do 10 wiatraków o mocy 6-7 MW każdy. Urządzenia będą ustawione na 250-metrowych masztach, 50 metrów nad koronami drzew.
Mowa o 2,5 tysiącu turbin wiatrowych na terenach leśnych w całym kraju. Lasy Państwowe argumentują, że chcą osiągnąć samowystarczalność energetyczną.
Zastępca dyrektora generalnego ds. zrównoważonej gospodarki leśnej Jerzy Fijas podkreśla, że dostawcami turbin są firmy Siemens Gamesa i Vestas. Wykonawcą jest firma Eurowind Energy.
Przeczytaj: Niemcy wycinają las z baśni braci Grimm pod wiatraki
“W celu uniknięcia kolizji ptaków z wiatrakami turbiny będą wyposażone w najnowocześniejsze systemy detekcji, z funkcją hamowania i zatrzymania łopat. Na wieży zostanie zamontowany całodobowy system monitoringu lasu pod kątem ochrony przeciwpożarowej. Chcemy, by te inwestycje dawały jak najwięcej korzyści środowiskowych i były realizowane rozważnie. Dlatego prowadzimy rozmowy i konsultacje z producentami turbin, uczelniami wyższymi, stowarzyszeniami branżowymi, Strażą Pożarną, Lotnictwem Cywilnymi i szeregiem innych organów administracji państwowej” – mówił Fijas w rozmowie z serwisem teraz-srodowisko.pl.
Plany zakładają, że mieszkańcy pobliskich terenów będą mogli odebrać 10 proc. wytworzonej mocy, a nadleśnictwa otrzymają rentę dzierżawną.
Czytaj także: Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej chce nałożenia globalnego podatku od majątku
gazetalesna.pl / firmylesne.pl / Kresy.pl
































