Uchwała przewidująca nałożenie sankcji na Janukowycza i jego współpracowników nie znalazła większości w Radzie Najwyżej Ukrainy.

Nie było to pierwsze głosowanie nad uchwałą numer 5350, mówiąca o nałożeniu sankcji na Janukowycza. Za każdym razem nie zebrano koniecznej liczby głosów. Podczas dzisiejszego głosowania za uchwałą rękę podniosło 202 deputowanych w liczącym 450 osób parlamencie. Sankcji oprócz prezydenta Janukowycza miały dotyczyć, m.in. byłego szefa ukraińskiego MSW Witalija Zacharczenki, byłego prokuratora generalnego Ukrainy Wiktora Pszonki i byłego premiera Mykoły Azarowa.

 

Wynik głosowania spotkał się z niedowierzaniem przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy Andrija Parubija. Janukowycz i jego otoczenie rozkazali strzelać do pokojowych protestujących na Majdanie i zorganizowali wojnę przeciwko Ukrainie. Powinniśmy ten projekt obowiązkowo dopracować i uchwalić – oświadczył.

ZOBACZ TAKŻE: Czołowy ukraiński dziennik: Poroszenko jest bardziej niebezpieczny niż Janukowycz

Autorami uchwały byli deputowani z bloku Petra Poroszenki, Samopomocy, Frontu Ludowego i Partii Radykalnej.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Wiktor Janukowycz wyjechał z Ukrainy w lutym 2014 roku podczas krwawych protestów na Majdanie. W listopadzie 2016 roku nowe władze wszczęły wobec niego postępowanie m.in. w związku z podejrzeniem, zdrady. Miałaby ona polegać na wspomaganiu umyślnych działań, które doprowadziły do zmiany granic Ukrainy.

kresy.pl / wprost.pl / pravda.com.ua



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz