Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Władimir Putin nie odpowiedział wprost, czy zamierza pozostać u władzy do 2036 roku. Rosyjski przywódca stwierdził, że konstytucja pozwala mu startować w wyborach w 2030 roku, ale zapewnił, że obecnie o tym nie myśli. (more…)
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
The Atlantic ocenia, że ukraińskie ataki na Moskwę podważyły narrację Kremla o „specjalnej operacji wojskowej”, która miała nie dotyczyć rosyjskich elit i klasy średniej. Według magazynu Ukraina coraz skuteczniej przenosi skutki wojny na terytorium Rosji. (more…)
Northrop Grumman przeprowadził test lotu precyzyjnego pocisku Jackal. Broń ma razić cele z odległości do 100 km przy starcie z ziemi i do 125 km przy starcie z powietrza. System jest rozwijany z myślą o działaniach w środowisku silnej obrony przeciwlotniczej i walki elektronicznej.
1 czerwca w Plymouth w stanie Minnesota firma Northrop Grumman poinformowała o zakończeniu kluczowego testu lotu pocisku Jackal, precyzyjnej rakiety uderzeniowej nowej generacji. Test potwierdził gotowość najważniejszych systemów lotu, w tym płatowca, napędu, nawigacji i autopilota — podała firma Northrop Grumman.
Czytaj też: USA chcą pozyskać tanie pociski rakietowe
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że każde porozumienie w sprawie zakończenia trwającej wojny USA i Izraela z Iranem musi obejmować również pokój dla Libanu.
W wywiadzie dla libańskiej telewizji Al Mayadeen Araghchi powiedział, że Liban zapłacił cenę za wojnę narzuconą Iranowi przez USA i Izrael, dodając, że Teheran konsekwentnie twierdził, że wszelkie zawieszenie broni lub zakończenie działań wojennych musi obejmować wszystkie fronty "Osi Oporu", jak to ujął. Sformułowanie to w irańskiej nomenklaturze odnosi się do wszystkich bliskowschodnich podmiotów opierających się na Bliskim Wschodzie nie uznających Izraela.
„Od pierwszego dnia rozmów na temat negocjacji i ustaleń dotyczących zawieszenia broni jasno powiedzieliśmy, że wojna musi się zakończyć w Iranie i na wszystkich frontach oporu, w tym w Libanie” – powiedział Aragczi.
Litewscy funkcjonariusze Straży Ochrony Granicy Państwowej (VSAT) przechwycili drona wraz z ładunkiem białoruskich papierosów.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w okolicy Tawsiun w rejonie solecznickim. Wieś położona jest przy samej granicy Białorusi. Służbe pełnili tam funkcjonariusze ze strażnicy w Purwianach. Usłyszeli oni dźwięk przypominający te wydawane przez drony. Użyli posiadanego systemu do zagłuszania tego rodzaju aparatów od razu nie zdołali stwierdzić co stało się z wykrytym dronem.
Jak podał portal litewskiego nadawcy publicznego LRT wrak drona został zlokalizowany dopiero w poniedziałek. Leżał koło wsi Janiszki, znajdującej się około kilometra od Tawsiun i 200 metrów od linii granicy. Obok niego leżał pakunek owinięty folią. Jak się okazało znajdowały się w nim papierosy „Minsk 5 Superslims” produkowane na Białorusi. Łącznie było ich 500 paczek.
powinien zostać publicznie powieszony na latarni za zdradę Ojczyzny i Narodu. Mam nadzieję, że go Polacy w Wileńszczyzny odpowiednio potraktują.
żydowskie pranie mózgu przynosi efekty.Żydy srają po gaciach i zakładają nawet partie nacjonalistyczne,faszystowskie ,radykalne,przeciw polskiemu zywiołowi,Boją się naszej siły i nasza padaczka tu i tam to żydowska robota,A NASZ KATOLICKI NARODOWY I SPRAWIEDLIWY I PRAWY P.I.S.pilnuje aby żydowskie plany przebiegały bez zakłóceń,a to mamy kochać banderowców na naszej ukarainie a to kulić ogon przed garstką żmudzkich kmiotów,gowodzonych przez byłą soviecką działaczkę GRZYBOWSKĄ PO SZAULISKU grybauskaite.KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ
Celna diagnoza.
Żałosne zachowanie pisdzielców z PiS jest przyczyną nieszczęść Polsk
Najdobitniejszy przykład, że polityka lituanizacji Polonii przynosi efekty. Poza tym jak małe wyroki dostali ci szmaciarze. O ile dobrze pamiętam polscy kibice za prawdziwy w swej treści plakat: “Na kolana litewski chamie przed polskim Panem” od razu otrzymali parę lat w zawieszeniu (a nie grozili pozbawieniem życia jak szaulistyczne pomioty). Znów BRAK JAKIEJKOLWIEK SYMETRII W STOSUNKACH: całkowicie zależna od Polski na wielu płaszczyznach litwa wspiera swoich nacjonalistów, tymczasem (nie)rząd u nas feruje wysokie wyroki Patriotom, aby pozamykać im usta i przypodobać się jakiemuś sztucznemu tworowi. HAŃBA !!!
Jakiś kretyn, pewnie z litwinami pojednała go miłość do hitlera, takich to para widziałem.
Dziwię się, że portal kresy.pl kopiuje materiały z ZW, która już od dawna jest litewską gadzinówką, atakującą Polaków z Litwy. Dlatego w tym materiale są takie bzdury. Przecież każdy myślący zorientuje się, że ten przestępca nie jest żadnym Polakiem, tylko zagorzałym Litwinem, zresztą sam to przyznaje, a nazwisko jest sprawą wtórną. Poza tym to przestępca recydywista, miał sprawę o groźby pozbawienia życia, a dostał śmieszny wyrok w zawiasach. Wiadomo, że tak łagodnie sądy orzekają w przypadku, gdy przestępstwo zostało popełnione na zlecenie służb, więc można śmiało wnioskować, że za tą prowokacją stała litewska sauguma, a ten gamoń był tylko ślepym narzędziem w ich rękach.
W pewnym sensie to normalne, że służby litewskie urządzają antypolskie prowokacje i korzystają z usług swoich podwładnych. Ten “malinowski” to przykład gnojka, który dopuścił się gróźb pozbawienia życia, a nie spotkała go praktycznie żadna kara – tak się nagradza swoich agentów, którzy wykonali zadanie. Zresztą służby litewskie wykorzystują także innych agentów, tak zwanych agentów wpływu, którzy mają urabiać opinię publiczną. Dobitnym przykładem na to jest środowisko radia znad Wilii, Czesław Okińczyc (sam będący doradcą litewskiego premiera) skupił wokół siebie najbardziej antypolskich (choć polskojęzycznych) dziennikarzy i publicystów, braci Radczenko, Puksztę, Widtmann, zlituanizowanego Komara, trochę gówniarzerki jak Zapolski – wszyscy oni są na litewskim utrzymaniu jako pracownicy rządowych instytucji. Do tego ci sami ludzie stworzyli “klub dyskusyjny” który na ostatnim spotkaniu rozprawiał o zaletach szaulisów – tych szaulisów, którzy podczas wojny wyrzezali w Ponarach ponad 100 tysięcy obywateli II RP, w tym patriotyczną młodzież, księży, naukowców, ziemian. Czyli litewska agentura jest bardzo aktywna. Także w Polsce, gdzie na placówki wysyłają korespondentów propagandystów, Eldoradas Butrimas jest przykładem najbardziej zakłamanego dziennikarza i polonofoba. Podobnie działają litewskie placówki dyplomatyczne i kulturalne w Polsce, na przykład ambasada rozprowadzała materiały litewskich think tanków oskarżające Polaków z Litwy oraz polskie władze o psucie relacji polsko – litewskich. Tak to działa.
Tak na marginesie – Malinowski obrał drogę zlitewszczenia i ciekawie na tym wyszedł, jeszcze temu gówniarzowi mleko kapie po brodzie, a już jest kryminalistą jak się patrzy, z kilkoma wyrokami na koncie. Ot wyszedł na człowieka, znaczy się na prawdziwego Litwina, tak jak to sobie wymarzył. nienawidzi “tych” Polaków, znaczy się jest wzorcowym litewskim patriotą.
Bardziej wiarygodny materiał ukazał się na portalu L24.lt. Można tam przeczytać m.in.: Zaledwie na 8 miesięcy robót publicznych został skazany N. Janulevičius i J. Malinowski za aż trzy (!!!) czyny kwalifikujące się pod kodeks karny: podżeganie do niesnasek narodowościowych, pogróżki o zabójstwie oraz za sprofanowanie Mauzoleum Serca Marszałka Józefa Piłsudskiego na Rossie. Tenże Malinowski popełnił przestępstwo jeszcze przed wygaśnięciem poprzedniego wyroku. Tuż po ogłoszeniu wyroku sądu litewskie media (delfi.lt, zw.lt) nawet w tytule wyraziście podkreślały, że jeden z ukaranych jest Polakiem z Litwy. W sieciach społecznościowych wielu czytelników wyraziło oburzenie z tego powodu, że została wyeksponowana narodowość jednego z winowajców, mimo że winnych jest dwóch. W tej sprawie było jeszcze trzech podejrzanych, ale postępowanie wobec nich dziwnym zbiegiem okoliczności umorzono. Negowali oni swój udział w przestępstwach, mimo że Malinowski powiedział, że dali pieniądze na farby. Czytelników dziwi też zbyt mała kara, szczególnie dla recydywisty, bo Malinowski był przedtem już dwa razy sądzony. Na portalach w komentarzach zatem pytają retorycznie: czyżby na orzeczenie sądu nie wpłynęły pewne służby, które mogły gwarantować młodym przestępcom symboliczne kary w zamian za współpracę.