Jak twierdzi ukraiński prezydent, Wołodymyr Zełenski, Rosjanie mieli zaminować zaporę wielkiej elektrowni wodnej na Dnieprze, koło Nowej Kachowki, z zamiarem jej wysadzenia. Ostrzegł, że doprowadziłoby to do wielkiej katastrofy i zaapelował o pilne wysłanie na miejsce międzynarodowych obserwatorów, a także saperów.

W czwartek prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, wystąpił na szczycie przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej. Wezwał kraje europejskie, by wysłały międzynarodową misję monitorującą na Kachowską Elektrownię wodną na dolnym Dnieprze. Twierdził, że powinni tam się też znaleźć saperzy, bo Rosjanie zaminowali tamtejszą tamę na rzece.

– Rosja świadomie stwarza podstawy pod katastrofę na wielką skalę na południu Ukrainy. Mamy informacje, że rosyjscy terroryści zaminowali tamę i agregaty Kachowskiej Elektrowni Wodnej – powiedział Zełenski.

Zaznaczył, że jest to jeden z największych obiektów infrastruktury energetycznej na Ukrainie, której zapora utrzymuje blisko 18 mln metrów sześciennych wody. Ostrzegł , że jeśli Rosjanie tę zaporę wysadzą, to pod wodą może bardzo szybko znaleźć się ponad 80 miejscowości, w tym Chersoń.

– Może ucierpieć kilkaset tysięcy ludzi – powiedział prezydent. Dodał, że oznaczałoby to też brak zaopatrzenia w wodę dla znacznej części południowej Ukrainy. Zwrócił też uwagę, że bez wody do chłodzenia mogłaby zostać Zaporoska Elektrownia Atomowa. Według niego, zniszczony zostałby też kontrolowany przez Rosjan kanał, mający dostarczać wodę na Krym.

– Oto właśnie prawdziwe nastawienie Rosji do naszego, ukraińskiego Krymu – powiedział Zełenski, ostrzegając, że biorąc pod uwagę konsekwencje ekologiczne, humanitarne i technologiczne, wysadzenie zapory pod Nową Kachowką może być „historyczną katastrofą”. Jego zdaniem, Rosjanie nie cofną się przed niczym i będą chcieli przeprowadzić operację typu „false flag”, by zrzucić winę na Ukrainę. Na taką możliwość zwracała uwagę część analityków, m.in. z ISW. Według tej teorii, Rosjanie jakoby mieliby dzięki temu zyskać pretekst do wycofania swoich sił z części obwodu chersońskiego.

Prezydent Ukrainy powiedział na unijnym szczycie, że Rosja już wszystko w tym celu przygotowała. Według niego, w elektrowni pracują już tylko rosyjscy obywatele. Wezwał państwa europejskie do pilnego podjęcia działań, wysłania na miejsce międzynarodowej misji obserwacyjnej i specjalistów od rozminowywania, a także dopuszczenia do elektrowni ukraińskiego personelu. Dodał też, że przywrócenie ukraińskiej kontroli nad obiektem umożliwi w przyszłości m.in. eksport energii elektrycznej na zachód, do UE. W ocenie Zełenskiego, w wyniku rosyjskich ataków ucierpiała 1/3 ukraińskich obiektów infrastruktury energetycznej.

W tym tygodniu gen. Siergiej Surowikin, nowy dowódca sił rosyjskich na Ukrainie powiedział, że według niego Kijów zamierza zaatakować tamę Kachowskiej Elektrowni Wodnej.

Jak pisaliśmy, ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski uważa, że celem rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy jest „wywołanie jak największych problemów z elektrycznością i ogrzewaniem… żeby jak najwięcej Ukraińców wyjechało” do krajów unijnych, w tym do Polski.

Unian / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz