Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest przekonany, że kraje partnerskie nie zaprzestaną dostarczać obiecanej pomocy wojskowej. „One nie mają alternatywy. Nie dajemy im takiej możliwości. My nie mamy innej możliwości, by odzyskać zbrojnie swoją ziemię”.

Jak pisaliśmy, w sobotę wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił na dużej konferencji prasowej, zorganizowanej na jednej ze stacji metra w Kijowie. Powiedział m.in., że kiedy Ukraina zwycięży w wojnie z Rosją i będzie mieć „najsilniejsza armię”, stanie się „jednym z najpotężniejszych państw w Europie”. Zapowiedział też, że ukraińska armia zacznie odbijać tereny zajęte przez Rosjan, jeśli dostanie wystarczająco dużo broni.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W późniejszej części konferencji Zełenski powiedział, że Ukraina jest już wstępnie umówiona w sprawie „patronatu”, jaki pewne kraje miałyby objąć nad określonymi regionami Ukrainy dla ich odbudowy po zakończeniu wojny z Rosją. – Patron zapewni nie tylko finanse, ale też swoich specjalistów – zaznaczył. Dodał, że Wielka Brytania wyraziła zainteresowanie, by zająć się odbudową regionu Kijowa, a Szwecja – Mikołajowa i obwodu mikołajowskiego.

Zełenski oświadczył również, że decyzja o tym, by nie brać Ukrainy do NATO, była wielkim błędem Zachodu.

– Uważam, że to był wielki błąd – nie wzięcie Ukrainy do NATO (…). Choć teraz widać, że to tylko wzmocniłoby Sojusz i gwarantowałoby, że rozpoczęcie wojny ze strony Rosji, byłoby strategicznym błędem – powiedział ukraiński przywódca.

Wyraził też przekonanie, że kraje partnerskie Ukrainy nie zaprzestaną dostarczać obiecanej pomocy wojskowej. – One nie mają alternatywy. Nie dajemy im takiej możliwości. My nie mamy innej możliwości, by odzyskać zbrojnie swoją ziemię – podkreślił.

Zełenski podkreślał w tym kontekście wielką rolę, jaką odgrywają USA – zarówno dostarczając pomoc wojskową, jak i sprzyjając temu, by udzielały jej także inne państwa. – Ale chciałoby się, żeby to było szybciej – zaznaczył, odpowiadając na pytanie, czy Ukraina jest zadowolona z poziomu wsparcia, jakie otrzymuje. Dodał, że w ostatnich tygodniach w kwestii dostaw broni z USA sytuacja się poprawiła.

Ukraińskiego prezydenta zapytano, czy jego zdaniem rosyjski prezydent Władimir Putin może użyć broni jądrowej, jeśli zostanie „zapędzony do narożnika”. Nie wykluczył takiej opcji.

– Uważam, że we współczesnym świecie używać broni jądrowej można tylko, gdy się straci kontakt z rzeczywistością. Jeśli kierownictwo Federacji Rosyjskiej nie straci kontaktu z rzeczywistością i adekwatnością, to nie będzie używać broni jądrowej. Czy może tak być? – Może. Czy w to wierzę? – Szczerze mówiąc, nie chce się w to wierzyć – powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy mówił też o wizycie sekretarza stanu USA Antony Blinkena i szefa Pentagonu, Lloyda Austina w Kijowie, zaplanowanej na niedzielę 24 kwietnia br. Powiedział, że w tym kontekście liczy na konkrety ze strony Amerykanów.

– Do nas nie można teraz przyjeżdżać z pustymi rękami. Oczekujemy nie tylko prezydentów czy tam torcików. Oczekujemy konkretów, konkretnego uzbrojenia. Dlatego uważam, że możemy uzyskać od USA porozumienie lub część uzgodnionego wcześniej pakietu z bronią, w sprawie którego już wcześniej się umówiliśmy – oświadczył Zełenski.

Dodał, że po wizycie w Kijowie, szef Pentagony ma złożyć wizytę w Niemczech. Zaznaczył, że w związku z tym Ukraina oczekuje takiego porozumienia amerykańsko-niemieckiego, żeby Niemcy zaczęły dostarczać Ukraińcom konieczne uzbrojenie.

– Walczyć o pokój powinniśmy z potężnym uzbrojeniem. I to jest ostatnie zjednoczenie, jakiego nam trzeba. Tu wszystkie kraje muszą być odważne – powiedział Zełenski.

Żegnając się z dziennikarzami, prezydent Ukrainy powiedział: – Spotkamy się, kiedy wyzwolimy Mariupol. Myślę, że szybko.

Czytaj także: Podolak: Ukraina szykuje potężny kontratak. „Rosjanie dostaną po zębach”

Unian / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz