Prokuratura Krajowa potwierdziła zmianę zarzutów wobec Jacka Sutryka. Łączna kwota rzekomo wyłudzonych środków zasiadania w radach nadzorczych spółek samorządowych wzrosła do496 372 zł. Akt oskarżenia ma trafić do sądu do końca czerwca.
W środę Prokuratura Krajowa potwierdziła zmianę zarzutów wobec Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia, w śledztwie dotyczącym afery Collegium Humanum. Sprawa dotyczy nienależnego pobierania wynagrodzenia oraz sfałszowania dokumentów związanych z dyplomem MBA.
Jak poinformowała portal RadioZET.pl prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska, zmieniono wartość zarzucanej kwoty, jaką Sutryk miał uzyskać z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej spółki w Tychach. Nowa wartość wynosi 287 371,33 zł brutto, podczas gdy wcześniej była to suma 23 302,83 tys. zł.
Łącznie kwota szkody wobec trzech spółek samorządowych wzrosła tym samym z 230 tys. zł do 496 372 zł. Decyzję o zaostrzeniu zarzutów prokurator wydał 20 maja, a ogłoszono ją Sutrykowi 29 maja 2025 roku.
Zobacz też: Nie będzie referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka
Prezydent Wrocławia został zatrzymany przez CBA w listopadzie 2023 roku. Przedstawiono mu wtedy cztery zarzuty – jeden dotyczący przestępstwa korupcyjnego i trzy związane z oszustwami. Według śledczych, Sutryk miał wręczyć 75 tys. zł rektorowi Collegium Humanum Pawłowi Cz. w zamian za sfałszowany dyplom studiów podyplomowych „Executive MBA”. Umowa z rektorem miała charakter fikcyjny i została zawarta przez Wrocławski Park Technologiczny.
Zarzuty oszustwa dotyczą również posługiwania się nieprawdziwym dyplomem w celu uzyskania wynagrodzenia za zasiadanie w radach nadzorczych trzech spółek samorządowych. Według prokuratury, Sutryk działał świadomie, wprowadzając podmioty w błąd.
Śledztwo w sprawie Collegium Humanum nadal trwa. Jak poinformowała prokurator Calów-Jaszewska, akt oskarżenia wobec Jacka Sutryka ma zostać skierowany do sądu do końca czerwca 2025 roku.
Kresy.pl/Radio Zet
































