Mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, 26-letni Ukrainiec Vladyslav T. ponownie usiadł za kierownicą, będąc pod wpływem narkotyków. Podczas policyjnego pościgu potrącił jednego z funkcjonariuszy i zaatakował drugiego. Teraz stanie przed sądem.
Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 26-letniemu Ukraińcowi Vladyslawowi T., który – mimo obowiązującego go dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów – ponownie kierował samochodem pod wpływem narkotyków. Podczas pościgu potrącił jednego funkcjonariusza, a drugiego kopnął w brzuch. W jego aucie znaleziono również amfetaminę.
Jak ustaliła prokuratura, zdarzenie miało miejsce 27 marca 2025 roku we Wrocławiu. Vladyslav T., obywatel Ukrainy, prowadził samochód marki Skoda, będąc pod wpływem substancji psychotropowych. Śledczy ustalili, że mężczyzna był już dwukrotnie karany za podobne przestępstwa, a sądy orzekły wobec niego m.in. dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Pomimo tego ponownie usiadł za kierownicą i nie zatrzymał się do kontroli drogowej, ignorując sygnały świetlne i dźwiękowe policji.
Podczas ucieczki potrącił jednego z funkcjonariuszy, najeżdżając mu na stopę, a po zatrzymaniu kopnął drugiego w brzuch. Prokuratura zarzuca mu naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie policjantów w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. W pojeździe oskarżonego funkcjonariusze znaleźli 1,35 grama amfetaminy oraz cudze dokumenty – kartę pobytu i prawo jazdy.
Zobacz: Ukrainiec dwukrotnie złamał zakaz prowadzenia w dwa dni. Został deportowany z Polski
Nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Z ustaleń śledczych wynika, że 15 marca 2025 roku, czyli dwa tygodnie wcześniej, również nie zatrzymał się do kontroli drogowej, prowadząc inny samochód. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Prokuratura zarzuca mu popełnienie kilku przestępstw – w tym prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków w warunkach recydywy, niezatrzymanie się do kontroli, posiadanie substancji psychotropowych oraz naruszenie nietykalności funkcjonariuszy. Vladyslav T. przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Jak przekazała „Radiu Wrocław” Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, za wszystkie popełnione czyny grozi mu nawet 30 lat pozbawienia wolności.
Czytaj: Ukrainiec strzelał do szkoły podstawowej w gminie Korfantów
gov.pl / radiowroclaw.pl / Kresy.pl






























