Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Otwierając wtorkowe posiedzenie rządu, premier Donald Tusk zadeklarował, że Polska będzie nadal dostarczać uzbrojenie Ukrainie. Oskarżał opozycję o rozbudzanie „antyukraińskich nastrojów".
„Jeśli panowie Kaczyński, Mentzen, Bosak, Braun mają zamiar się ścigać na antyukraińskie nastroje po to, aby zyskać jakąś popularność, to na pewno nie będziemy w tym uczestniczyć, wręcz przeciwnie. Chcemy, tak jak to robiliśmy do tej pory, racjonalnie oceniać, co nam się opłaca, a co się nie opłaca w relacjach z Ukrainą" - deklarację premiera przytoczył portal Polsat News.
Tusk stwierdził, że „każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie i odrobinę przyzwoitości w sercu, wie, że w interesie Polski jest to, jest to, aby Ukraina nie przegrała tej wojny". Utrzymywał przy tym, że „Polska nie wyrywa się z wydatkami czy z donacjami przed innych. Działamy w tym temacie bardzo odpowiedzialnie i rozsądnie, aby Rosja nie stanowiła większego niż do tej pory zagrożenia dla Polski i dla całej Europy".
Straż Graniczna zatrzymała w Poznaniu 38-letniego Ukraińca, który mimo zakazu wjazdu do państw strefy Schengen dostał się do Polski, posługując się paszportem wystawionym na inne dane. Mężczyzna był także poszukiwany dwoma listami gończymi.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy 5 lipca wylegitymowali na jednym z poznańskich osiedli 38-letniego obywatela Ukrainy. Jak poinformowała w poniedziałkowym komunikacie Straż Graniczna, mężczyzna próbował ukryć swoją tożsamość, okazując oryginalny paszport ze zmienionymi danymi personalnymi.
Po sprawdzeniu cudzoziemca w systemach informacyjnych SG wyszło na jaw, że Ukrainiec wjechał do Polski mimo obowiązującego go zakazu wjazdu na terytorium państw strefy Schengen. Funkcjonariusze ustalili jego rzeczywistą tożsamość dzięki danym biometrycznym.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że od poniedziałkowego wieczoru do wtorkowego poranka w kierunku regionu moskiewskiego leciało ponad 430 dronów. W tym samym czasie rosyjskie władze i ukraińskie media informowały o pożarach oraz uszkodzeniach infrastruktury w Biełgorodzie i obwodzie kałuskim.
W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do serii ataków na cele w głębi Rosji. Rosyjskie władze informowały o masowym nalocie dronów w kierunku regionu moskiewskiego, pożarze zakładu przemysłowego w obwodzie kałuskim oraz uderzeniach w infrastrukturę w Biełgorodzie.
W Demokatycznej Republice Konga a także w sąsiedniej Ugandzie rozwijają się ogniska epidemii wirusa Ebola. To nie bezpieczny wirus powodujący chorobę o wysokim odsetku przypadków śmiertelnych.
Jak podała agencja informacyjna TASS w ciągu ubiegłej dekady na skutek choroby wywoływanej przez wirus Ebola zmarło 26 osób. Podniosło to ogólną zbadaną liczbę ofiar obecnej epidemii w środkowej Afryce do 1528 przypadków, jak przekazała agencja informacyjna TASS. O epidemii, której pierwsze ogniska stwierdzono w Kongu, mówi się od połowy maja.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opisuje chorobę wywoływaną przez wirus Ebola (dawniej znaną jako gorączka krwotoczna Ebola) jako „ciężką, często śmiertelną chorobę u ludzi”, ze średnim wskaźnikiem śmiertelności wynoszącym około 32,2 proc.
Rafineria ropy naftowej w syberyjskim Omsku wstrzymała działalność po ukraińskim ataku drona, do którego doszło w poniedziałek. Zakład należący do Gazprom Nieft jest największą rafinerią w Rosji, w 2024 roku przerobił około 22 mln ton ropy, co odpowiada 440 tys. baryłkom dziennie.
W poniedziałek Ukraińcy uderzyli w największą rafinerię naftową Rosji. Zakład znajduje się w Omsku na Syberii, około 2900 km w linii prostej od Kijowa.
Wskutek ataku doszło do uszkodzenia instalacji destylacji ropy CDU-10. Jednostka odpowiada za około 38 proc. mocy produkcyjnych zakładu, przerabia ok. 24 tys. ropy dziennie. Po uderzeniu doszło do pożaru, a urządzenie zostało wyłączone.
Przywódcy Rosji i USA, Władimir Putin i Donald Trump, przeprowadzili rozmowę telefoniczną z okazji 250. rocznicy deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych.
„Dzisiejsza rozmowa telefoniczna między głowami państw rozpoczęła się od osobistego złożenia przez prezydenta Władimira Putina gratulacji Donaldowi Trumpowi i całemu narodowi amerykańskiemu z okazji tego ważnego święta, przypominając o wkładzie Rosji w rozwój amerykańskiej państwowości” – przekazał doradca rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow. Według niego Putin i Trump „dostrzegli wagę poszanowania wspólnych kart historii, które nas łączą” - zacytował Interfax.
Spośród elementów historii "szczególnie podkreślono, że nasze narody nigdy nie zapomną o naszym sojuszu z czasów II wojny światowej".
Zamiast wyrażać ubolewanie z powodu lekceważenia polskiej wrażliwości, należałoby wyrazić oburzenie z powodu propagowania nazizmu przez ukraińskie władze.