Wiceprezydent Regionu Kurdystanu Kosrat Rasul ma zostać aresztowany za nazwanie irackich sił zbrojnych, które przejęły kontrolę nad Kirkukiem, okupantami.

Iracki sąd oskarżył wiceprezydenta Rasula o dopuszczenie się zniesławienia irackich sił zbrojnych. Za tego typu przestępstwo polityk Patriotycznej Unii Kurdystanu może zostać skazany nawet na siedem lat więzienia.



Podająca informację agencja AP zaznaczyła, że aresztowanie Rasula nie jest jednak prawdopodobne, ponieważ sąd federalny nie ma odpowiedniego zwierzchnictwa w irackim Kurdystanie.

CZYTAJ TAKŻE: Irak: zareagujemy zbrojnie, jeżeli referendum w Kurdystanie doprowadzi do przemocy

Na początku tygodnia amia Iraku weszła do centrum ponad milionowego Kirkuku. Wcześniej przez kilkanaście godzin przejęła całkowitą kontrolę nad całą prowincją. Wczoraj premier Iraku Hajdar al-Abadi zapowiedział wycofanie wszystkich oddziałów wojskowych z prowincji Kirkuk. Zostaną tam jedynie siły antyterrorystyczne oraz policja federalna. Decyzja ma celu uspokojenie nastrojów w Kurdystanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Władze w Iraku twierdzą, że chcą odzyskać pozycję w rejonie Kirkuku, które utracili w czerwcu 2014 roku. Wtedy to kurdyjscy bojownicy (peszmergowie) przejęli kontrolę nad pozycjami irackich sił rządowych. Wycofały się one pod naporem ofensywy ISIS. Kurdowie nie pozwolili wtedy na przejęcie przez islamistów pól naftowych Kirkuku.

Napięcie między Bagdadem a Irbilem wzrosło po referendum z 25 września w irackim Regionie Kurdystanu i na obszarach spornych. Irak uznał plebiscyt za niekonstytucyjny i nielegalny. W jego ramach większość uczestników opowiedziała się za niepodległością Kurdystanu.

Kresy.pl / rmf24.pl

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz