Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rodziny zmarłych pacjentów miały otrzymywać propozycje skorzystania z usług konkretnego domu pogrzebowego już podczas identyfikowania zwłok. Na jednym z dokumentów szpitala miała znajdować się pieczątka prywatnej firmy, a wybór innego przedsiębiorcy wiązał się z zapowiedzią opłat za przechowywanie ciała – wynika z publikacji Onetu. Sprawę bada prokuratura.
W piątek w Warszawie Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła śledztwo w sprawie możliwego przyjmowania korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne zatrudnione w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Postępowanie jest reakcją na doniesienia dotyczące działalności prywatnego zakładu pogrzebowego na terenie szpitala.
W związku z informacjami ujawnionymi w publikacji portalu https://t.co/xYUZKweF9N Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie przyjęcia korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne zatrudnione w UCK WUM w związku z ich pełnieniem.
Wieloletni operator promptera prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa miał wykorzystywać dostęp do przygotowanych wystąpień, aby obstawiać ich treść na internetowym rynku prognostycznym.
Gabriel Perez zarobił w ten sposób ponad 100 tys. dolarów. Po ujawnieniu sprawy Biały Dom poinformował, że mężczyzna nie będzie już tam pracował.
Perez od 2016 roku obsługiwał prompter podczas wystąpień Trumpa. Jako jeden z ostatnich pracowników zapoznawał się z przygotowanym tekstem przemówienia, a także otrzymywał wprowadzane w ostatniej chwili poprawki.
Prezydent Karol Nawrocki ponownie zwróci się do Senatu o zgodę na referendum w sprawie przyszłości polityki klimatycznej UE – zapowiedział Paweł Szefernaker. Szef gabinetu prezydenta ocenił, że propozycja Komisji Europejskiej dotycząca zmian w systemie ETS oznacza jedynie „pozorne korekty”. (więcej…)
Ruch jemeńskich szyitów-zajdytów ogłosił w poniedziałek rozpoczęcie blokady Arabii Saudysjkiej. Grozi atakowanie statków zmierzających do portów tego państwa.
Rzecznik sił zbrojnych kierowanych przez Ansarullah, gen. Jahja Sari ogłosił morską blokadę Arabii Saudyjskiej, jako odwet za bombardowanie lotniska w stolicy Jemenu - Sanie, jakie miało miejsce równo tydzień temu. Sari zauważył, że Saudowie próbują prowadzić blokadę terytorium kontrolowanego przez jego ruch od 12 lat określając ją jako "niesprawiedliwą", jak zacytował portal Al Mayadeen. Blokada ma być realizowana przez Ansarullah "wszelkimi środkami".
Sari mówił o "zbrodniczym wrogu" i prawie "naszego wspaniałego narodu do odpowiedzenia blokadą na blokadę i kompleksowej eskalacji".
Rosyjski oddział „BARS-Sarmat” miał rozpocząć użycie nowych przeciwlotniczych dronów FPV montowanych na samolotach Jak-52 i An-2. Konstrukcje mają służyć do przechwytywania ukraińskich bezzałogowców. (więcej…)
Źródła ukraińskie donoszą o zmasowanym rosyjskim uderzeniu na Kijów i region stołeczny. Rosjanie twierdzą, że celem były węzły logistyczne.
Fala ataków według ukraińskiej agencji informacyjnej UNIAN rozpoczęła się około godz. 18 w sobotę. Łącznie Rosjanie wystrzelili na Ukrainę, według niej, 41 pocisków rakietowych i 126 dronów. Siły Zbrojne Ukrainy twierdzą, że wśród nich było 10 rakiet do zwalczania celów nawodnych Cyrkon, trzy przeciwokrętowe pociski Oniks, 24 pociski balistyczne Iskander M/S-400 i trzy pociski H-59/69. Wiele z nich zostało wystrzelonych znad Morza Czarnego.
Wśród dronów wystrzelonych od wczorajszego wieczoru nad Ukrainę były Geranie, Italmasy, Banderole i liczne drony-wabiki mające przeciężyć ukraińską obronę przeciwpowietrzną, jak twierdzi UNIAN.
Rosja nas podpuszcza to fakt. Ale dlaczego nasz naród nie może się upominać i ukazywać skradzionego nam mienia w postaci kresów? Może zacznijmy w końcu poważnie traktować Rosję i robić z nimi interesy. O wiele nam się to opłaci niż siedzenie w zgniłej Unii Europejskiej. Jak na razie to i Unia i Rosja ma nas głęboko gdzieś, bo zachowujemy się nieracjonalnie a Polityka dalekowzroczna jest u nas fikcją. Osobiście wolałbym współpracować z Rosjanami niż z Lewicowymi aferzystami z Brukseli, którym kończą się cudze pieniądze.
Rosja wcale nas nie podpuszcza, choćby z tego powodu, że to nie ma sensu. Polacy są zupełnie niesamodzielni w ramach UE/NATO, więc nie ma sensu z nimi gadać. W Polsce nagłaśniano kretyńskie plotki jakoby Putin składał osobiste propozycje Tuskowi – to zostawie w ogóle bez komentarza. Za realne podpuszczanie można uznać teksty Żyrinowskiego – dyżurnej gwiazdy w polskich mediach. Gdy trzeba pokazać nieobliczalność Rosji, cytowany jest Żyrinowski. Tymczasem ten NOTORYCZNY BŁAZEN nie jest nawet usadowiony w jakimkolwiek procesie decyzyjnym rządu FR. On po prostu wygaduje bzdury podobnego kalibru co np. McCain. Przy okazji przypominam jak to głos pewnego rosyjskiego prawnika nt. tzw. złotego pociągu był w polskich mediach opisywany jako „głos Rosji”.
typowy intelektualny burak – rośnie tam gdzie go posadzono, a jak go przesadzą lub wykopią to tez będzie z tego zadowolony. Punktem odniesienia dla polskiej racji stanu ma być tylko i wyłącznie polska racja stanu – a jest nią siła zbrojna, gospodarcza i demograficzna Polski, a nie jałmużna z żydo-masońskiej UE, jakieś rupiecie od amerykańców czy żabojadów, albo dobrostan takim państewek jak „litwa” czy „ukraina”. TO właśnie takie pajace ja w/w są największą zmorą Polskiej racji stanu. Na tzw. ukrainie, we Lwowie na wejściu do polskiego LO jak stało tak stoi popiersie szuchewycza, a ten – i tu padłoby bardzo wulgarne słowo – będzie płakał, bo mapa obejmuje polskie Kresy. Co za kreatyn, Boże.
Delikatna i trudna sprawa! Rzecz pierwsza, że w interesie Polski nie jest pochłonięcie Ukrainy przez Rosję. Klasyk – Brzeziński zapowiada, że realizacja tego wariantu to ponowna potęga Rosji jako jednego ze światowych hegemonów. Jak wyglądałaby wtedy sytuacji Polski … zdanej na gwarancje Nato? Hm … chyba niepewnie! A jednak Ukraina banderowska, czy z antypolskim resentymentem nie jest nam potrzebna. Co robić? Odrzucałbym poglądy głoszące wspieranie Ukrainy przez Polskę za wszelką cenę do samego końca Polski lub Ukrainy z prostego powodu. Brak środków a wynik inwestycji mało pewny. Słowem miejsce Ukrainy zależy od potentatów światowych, a nie Polski. To co Polska może zrobić to: zaprzeczyć i sprzeciwić się banderyzmowi oraz wspierać propolskie elementy na Ukrainie. W tym scenariuszu … sorry Związek Ukraińców w Polsce nie ma żadnej roli do odegrania. Może powołać nowy i dotować go, jak zrobił to Łukaszenka wobec Polaków? Pogląd publicysty, że nie ma znaczenia, kto rozpoczął wojnę, tj. Niemcy jest błędny. Niemcy rozpoczęły wojnę dla zdobyczy terytorialnych, zwłaszcza na Polsce. Polska była za ogromną cenę w obozie zwycięzców i miała prawo do nabytków terytorialnych kosztem agresora – przegranych Niemiec – tak Wrocław i Szczecin powinny tak, czy inaczej trafić do Polski. To jednak tylko hipotetyczne rozważania – liczy się siła, a ta jest po stronie Niemiec. Fakt, jakiekolwiek zmiany granic ustalonych po 1945 r. są niebezpieczne dla Polski, która potrzebuje 50 lat spokojnego rozwoju. Ilustracją niebezpiecznych ruchów, może za obce pieniądze jest RAŚ. Na kresach umacniać należy polskość i polską kulturę. To nasze zadanie. Kup kalendarz, zaprenumeruj gazetę itp. Współpraca z Rosją? Hahahaha. Każdy kto zna i rozumie istotę mongolskiego państwa – Rosji wie doskonale, że Rosja „współpracuje” tylko z silnym. Ze słabym, nie! Słabego podbija. Skąd biorą się takie naiwne teksty o współpracy po 300-letnim doświadczeniu?
wystarczy mieć broń atomową i środki jej przenoszenia – jest spokój z Rosją po wsze czasy.
Klasyk Brzeziński w latach 70 z satysfakcją zapowiadał nadejście Rządu Światowego którego elity będą sprawować władzę za pomocą technologii, bez skrępowania ograniczeniami moralnymi. Brzeziński to psychopata przypisujący sobie zasługę sprowokowania wojny w Afganistanie w latach 80. W dodatku jest to USmaniec świadomie zrzekający się polskosci. Czyli zwyczajna gnida…..Dedykuję to wszelkim sierotom stawiających Zbigiego jako autorytet i piszącym o „mongolskiej rosji” z którą wspołpracować się nie da i której należy zabrać Ukrainę – a jak wiadomo taka Ukriana trafi w orbitę banskterskiego Zachodu czyli czystego NWO z jego chipami RFID. Wtedy będziemy na zawsze otoczeni zewsząd przez Unię Europejską. Świetlana przyszłość, nie ma co. Współpracuje się z każdym z kim współpraca jest korzystna, więc nie można skreślać z listy takich krajów jak Rosja, Chiny, Iran – tym bardziej, że Unia Europejska, poza odległą przyszłością NWO, już teraz nie prezentuje specjalnie wyższej kultury, a ostatnio sprawy idą w KATASTROFALNYM dla nas kierunku, tzn. z Polski ubyło 2 miliony Polaków a na ich miejsce wejdą murzyni z arabami, przy akompaniamencie ograniczeń CO2 (czytaj depopulacji). PS. Mongołowie to bardzo inteligentny lud. Jak widzę słowo „mongołowie” użyte pejoratywnie, to przeważnie w tekstach dwubełkotników pospolitych, którzy z racji braku argumentów ułatwiają sobie zadanie operując epitetatami o odwołaniami do stereotypów. Zapewne te swoje mundrości napisałeś na komputerze którego części zbudowano w mongolskich Chinach, a więc dzięki współpracy z Mongołami którymi tak gardzisz. Rozumiem, że chiński i rosyjski rynek dla nadwiślańskich gerniuszy nie liczy sie. A ile importują z Polski USA. No? Bieda, bieda umysłowa nad Wisłą 🙁
Co my na to możemy poradzić, że to co jest korzystne dla Polski (odzyskanie ziem ukra-dzionych) jest jednocześnie korzystne dla Rosji? Jedynie reprezentanci interesów ukraińskich czyli zdrajcy mogą nas namawiać, żebyśmy świadomie działali na swoją niekorzyść byle tylko Rosja przy tym nie skorzystała. Żeby czuć się bezpiecznie w relacjach z Rosją Polska musi być silna, zaś rewizja paktu Ribbentrop-Mołotow wzmocniłaby terytorialnie nie tylko Polskę ale i Słowację, Węgry i Rumunię, co odpowiednio wykorzystane równoważyłoby potęgę Rosji w regionie. A co do tzw. mera Lwowa, to jakiś banderowiec nie powinien się martwić o polskie Ziemie Zachodnie. Powinien się raczej martwić gdzie podzieje swój brudny, nazistowski zadek gdy przyjdzie mu oddać to co ukradzione!
@Beresteczko1651 Jak zwykle od kilku lat jak obserwuję Pana wpisy na portalu OPINIA trafna i rzetelna. Pozdrawiam.,,Co my na to możemy poradzić, że to co jest korzystne dla Polski (odzyskanie ziem ukra-dzionych) jest jednocześnie korzystne dla Rosji? Jedynie reprezentanci interesów ukraińskich czyli zdrajcy mogą nas namawiać, żebyśmy świadomie działali na swoją niekorzyść byle tylko Rosja przy tym nie skorzystała. Żeby czuć się bezpiecznie w relacjach z Rosją Polska musi być silna, zaś rewizja paktu Ribbentrop-Mołotow wzmocniłaby terytorialnie nie tylko Polskę ale i Słowację, Węgry i Rumunię, co odpowiednio wykorzystane równoważyłoby potęgę Rosji w regionie.” zgadzam się w 100 %.
Przypominanie o historycznych granicach Polski, czyli pamiȩć o historii naszego kraju, to patriotyczny obowiązek, który leży w interesach Polski. Kto temu siȩ sprzeciwia, ten jest wrogiem narodu polskiego.
@Sylwia 100/100%
a co z probanderowską agenturą w Polsce -która jest bardzo silna, to autora nie interesuje
Jakim trzeba być skurwielem by porównywać niezawinione przez Polaków polskie straty terytorialne ze stratami agresywnej III Rzeszy? Jaką trzeba być gnidą by hasło Wielkiej Polski podciągać pod głupotę albo ruską agenturę?
@Zan To nie gnidy tylko jawni zdrajcy.
Ten ,,JUrasz” to zapewne ,,ukraiński Polak”. Szkoda, że mamy takich ,,ekspertów” w kraju i dopuszczamy ich do głosu zamiast ludzi pokroju ks. Isakowicza…A już myślałem, że nie jest aktualne twierdzenie, że nie ma takiego świństwa, której nie zrobiłby Polak swemu krajowi aby zrobić przyjemność obcym…