Witold Jurasz ocenił wielki projekt transkontynentalnego szlaku handlowego, który mógłby mieć swój główny europejski węzeł w Polsce jako “antyamerykański”. Jurasz utożsamia to z niebezpieczeństwem dla Polski.
Sprawa wielkiego interkontynentelnego szlaku handlowego projektowanego przez Chińczyków pod hasłem “Jednago szlaku – jednej drogi”, a w Europie chętnie określanego “nowym jedwabnym szlakiem”, stała się przedmiotem komentarza Witolda Jurasza na Facebooku. Skonstatował on we wczorajszym wpisie, że Chiny stały się “ostatnio bardzo modne”, szczególnie na prawicy. Stwierdził przy tym, że podejście do inicjatywy Pekinu często jest w Polsce uwarunkowane sympatiami partyjnymi. Jurasz opisuje sceptycyzm liberalnej opozycji wobec Chin, który to sceptycyzm jednakże jest intrumentalnie i momentalnie tonowanay – “Anty-PiS nie uważał, że Chińczycy są fajni, ale niestety minister Antoni też tak uważa, a jak wiadomo minister Antoni [Macierewicz] jest gorszy od najgorszego Chińczyka, a skoro tak to anty-PiS zaczął uważać, że Chińczycy są fajni”. Nawiązując do wypowiedzi Maciererwicza, który określał “nowy jedwabny szlak” zagrożeniem dla niepodległości Polski, Jurasz ocenia, że w istocie minister obrony może mieć antychińskie poglądy i “jest w istocie przeciw projektowi”. Jurasz podsumowuje – “Rzecz w tym wszakże, że Jedwabny Szlak jest tak jakby istotny i tak jakby wchodzi w zakres polityki zagranicznej i o ile nie jesteśmy państwem tak jakby to może byłoby dobrze, żeby na sprawę patrzeć nie z pisowskich ani dla odmiany antypisowskich stanowisk”.
Wzywając do wyabstrahowania oceny inicjatywy “Jednego pasa – jednej drogi” z partyjnego konfliktu toczącego polską politykę, Jurasz przedstawia swoją ocenę znaczenie chińskiego projektu. “A ja tam uważam, że Jedwabny Szlak jest antyamerykański, a nasze bezpieczeństwo “wisi” na Stanach Zjednoczonych i mamy placek” – ocenił Jurasz.
Witold Jurasz jest komentatorem polityki międzynarodowej łączącym poglądy liberalne z “wartościami atlantyckimi i republikańskimi”. Na pałszczyźnie polityki wschodniej jest promotorem ideologii giedroyciowskiej, skłonnym podporządkować całą agendę polityczną Polski zadaniu walki z Rosją. W tym kontekście wzywał do spolegliwości wobec elit zachodnich – proponował na przykład podporządkowanie się forsowanej przez nie liberalnej inżynierii społecznej, poprzez legalizację w naszym kraju związków osób tej samej płci. W apogeum zalewu imigracyjnego z Bliskiego Wschodu, jesienią 2015 roku, Jurasz wzywał do przyjęcia w Plsce nawet do 50 tysięcy imigrantów z tej fali. W histerycznym tonie komentował plakat wydany z okazji 27 Biegu Niepodległości z 2015 roku, sprzeciwiając się zaznaczeniu na nich Kresów Wschodnich. Jego narracja została zresztą wówczas podjęta przez władze Ukrainy i doprowadziła do wycofania plakatu. Jurasz formułował również mętne sugestie, co do konieczności cenzurowania portalu zajmującego się kwestiami Europy Wschodniej, a korzystającego z dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznychza to, że portal opublikował artykuł, które stanowisko Jurasz ocenił jako niesłuszne.
facebook.com/kresy.pl




























