4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. gan
    gan :

    W relacjach polko-białoruskich sprawa szkolnictwa nie jest priorytetowa. To tak, jakby kierowcy karetki jadącemu na sygnale zaproponować – pojedźmy jeszcze po drodze do spożywczaka po piwko i fajki.

    • marcin_skalski
      marcin_skalski :

      A jaka sprawa jest priorytetowa? Polska nie ma bardziej żywotnych interesów na Wschodzie, niż zachowanie polskiego stanu posiadania w postaci Polaków na Kresach, a na drugim miejscu – pomników kultury polskiej. Istnienie państwa białoruskiego jest tu jedynie funkcjonalne wobec ww. celów. Poza tym, to Łukaszenko ma do nas interes, a nie na odwrót. To jemu zależy na polu manewru wobec Rosji, Polska zaś z Federacją Rosyjską nie ma tego typu problemów.

      • gan
        gan :

        Genezą przewrotu ukraińskiego było rozdarcie tego państwa pomiędzy wschodem (Rosją) a finansjerą zachodu. Tak prawdę mówiąc i jedni i drudzy mają gdzieś ofiary tego co się tam dzieje – bo przede wszystkim liczy się kasa. Ukraina będzie miała obiecane jakieś kredyty na to i śmo, być może członkostwo w UE i jeszcze sama radośnie przyklaśnie zakładając sobie pętlę na szyję. W życiu tak jest, że nawet dług ma wartość handlową. Za pomocą długów niewolone były kraje jeden po drugim (dokładne mechanizmy przytacza “Wojna o pieniądz” Song Hongbinga). Generalnie myślę, że każdy rozumie prostą zasadę – im więcej udzielę kredytu, tym więcej na tym zarobię. Dlatego Ukraina jest wyśmienitym celem, bo to kraj biedny, słabo rozwinięty. Nie ma sensu dawać kredytu krajom rozwiniętym, bo ile są w stanie go przyjąć? I TERAZ bardzo, naprawdę bardzo ważne pytanie – jaki jest potencjalny kolejny kraj, biedny i słabo rozwinięty w naszym rejonie, na który ktoś będzie starał się założyć finansową pętlę? Odpowiedź jest bardzo prosta – jest to Białoruś. W odróżnieniu od Ukrainy Białoruś ma strategiczne znaczenie. Na przestrzeni wieków przez Polesie szły wszystkie wyprawy wojenne na Rosję – przez tak zwaną “bramę smoleńską”. Jestem w stu procentach pewien, że Rosja nie zezwoli na jakąkolwiek próbę majstrowania przy białoruskim status quo. Pisząc o tym, że naruszanie status quo Białorusi nie leży również w naszym interesie powtórzę rzecz jakby oczywistą – profit z tego będzie czerpać zachodnia finansjera, a nie Polacy. My co najwyżej dostaniemy po pysku od Rosjan, w ramach przekazania wiadomości na zachód. Problemem jest to, że Rosja od ponad roku zaczyna przenosić swoje siły militarne na Białoruś, że chce tam posiadać własne bazy. Czekam tylko, kiedy media powiedzą, że Rosja zaczyna tam przenosić produkcję sprzętu wojskowego. Myślę, że w pierwszej kolejności należałoby walczyć o to, by Białoruś zachowała status quo pomiędzy Rosją i Zachodem. Żeby pozostała Białorusią. Łukaszenko od lat siedzi okrakiem – jedną nogą na wschodzie a drugą na zachodzie. Bez tej równowagi znajdziemy się geopolitycznie z ręką w nocniku. Szkolnictwo – owszem, ważne – ale to sprawa niższej rangi.

  2. wilno
    wilno :

    Tylko z góry wiadomo, że takiego warunku nie będzie, przecież nie tylko Polska tam pojechała i nie Polska jest inicjatorem kilku zniesionych sankcji, tu chodzi o interes anglosasów i rosję, powiedzieli jechać gadać, pojechali.